Nigeria mierzy się z dramatycznym kryzysem zdrowotnym, który wciąż pozostaje niedostatecznie widoczny na arenie międzynarodowej. Jak wynika z danych nigeryjskich szpitali, tylko w styczniu 2026 roku odnotowano ponad 200 zgonów spowodowanych ukąszeniami węży, a rzeczywista liczba ofiar może być znacznie wyższa. W wielu regionach wiejskich przypadki śmiertelne nigdy nie trafiają do oficjalnych statystyk.
Problem nie dotyczy samej liczby ukąszeń, lecz przede wszystkim dramatycznego braku surowicy ratującej życie, która w przypadku kontaktu z jadowitym wężem jest jedyną skuteczną formą leczenia.
Skala problemu stała się głośna po śmierci Ifunanyi Nwangene, 26-letniej piosenkarki i byłej uczestniczki programu The Voice Nigeria. Pod koniec stycznia została ona ukąszona przez węża podczas snu w swoim mieszkaniu w Abudża.
Choć szybko trafiła do szpitala, lekarze byli bezradni – nie udało się zdobyć odpowiedniej antytoksyny. Jej śmierć stała się symbolem systemowej niewydolności i zwróciła uwagę opinii publicznej na problem, z którym tysiące Nigeryjczyków zmagają się od lat w ciszy.
W Nigerii surowicy po prostu brakuje, a jeśli już się pojawia, jej cena – ponad 180 dolarów za jedną ampułkę – sprawia, że dla przeciętnego mieszkańca jest całkowicie nieosiągalna. Tymczasem w ciężkich przypadkach konieczne jest podanie dwóch lub trzech dawek.
Dla wielu rodzin oznacza to wybór między finansową ruiną a ryzykiem śmierci bliskiej osoby. Nic dziwnego, że w niektórych regionach strach przed wężami dorównuje dziś strachowi przed uzbrojonymi bandytami.
Sprawa dotarła na najwyższy szczebel władzy. Nigeryjski senat wezwał rząd do natychmiastowego zapewnienia zapasów surowicy we wszystkich szpitalach, powołując się na konstytucyjny obowiązek ochrony życia i zdrowia obywateli. Na razie jednak apel nie przełożył się na realną poprawę sytuacji.
Brak dostępu do nowoczesnej medycyny sprawia, że wielu poszkodowanych szuka pomocy u tradycyjnych uzdrowicieli. Nacięcia, wysysanie jadu i ziołowe mikstury są wciąż powszechnie stosowane, mimo że – jak podkreślają lekarze – nie mają one żadnej skuteczności przy ukąszeniach jadowitych węży.
– Takie metody mogą pomóc tylko wtedy, gdy ukąsi wąż niejadowity. W innych przypadkach kończą się tragedią – wyjaśnia lekarz z Federalnego Centrum Medycznego w Abudży.
W Nigerii występuje około 30 gatunków węży, z czego aż 41 proc. to gatunki jadowite. Najgroźniejsze są żmija sycząca, kobra egipska oraz żmija dywanowa, odpowiedzialna za 90 proc. ukąszeń i 60 proc. zgonów.
Według Światowa Organizacja Zdrowia ukąszenia węży to zaniedbana choroba tropikalna. Globalnie zabijają one jedną osobę co pięć minut – nawet 138 tys. rocznie – a setki tysięcy ludzi doznają amputacji, ślepoty lub trwałego kalectwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze