Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty jednoznacznie odciął się od inicjatywy zgłoszenia Donald Trump do Pokojowej Nagrody Nobla. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie zadeklarował, że nie poprze wniosku, ponieważ – jak podkreślił – amerykański prezydent nie spełnia kryteriów osoby działającej na rzecz pokoju i stabilności międzynarodowej.
Impulsem do dyskusji stała się korespondencja, która wpłynęła do polskiego parlamentu w miniony piątek. Jej autorami byli przewodniczący Izby Reprezentantów USA Mike Johnson oraz szef izraelskiego parlamentu Amir Ochanna. Politycy zwrócili się do marszałków zagranicznych parlamentów o poparcie ich inicjatywy noblowskiej.
Włodzimierz Czarzasty nie pozostawił wątpliwości co do swojej oceny działań Waszyngtonu. Jego zdaniem świat coraz bardziej odchodzi od ładu opartego na prawie międzynarodowym, a w relacjach między państwami zaczyna dominować brutalna gra interesów.
Marszałek wskazał, że budowanie nowych struktur pod auspicjami Stanów Zjednoczonych, takich jak proponowane „rady pokoju”, jest w jego opinii złudne. Zamiast tworzyć kolejne platformy, należy wzmacniać istniejące instytucje – Unię Europejską, ONZ czy WHO.
Jak zaznaczył, obecna administracja USA prowadzi politykę opartą na presji i transakcjach, co jego zdaniem prowadzi do destabilizacji globalnych organizacji oraz osłabienia wspólnych zasad.
Czarzasty zwrócił uwagę także na inne aspekty polityki Donalda Trumpa. Wymienił m.in.:
– instrumentalne traktowanie terytoriów takich jak Grenlandia,
– selektywne podejście do historii, w tym do roli polskich żołnierzy w misjach zagranicznych,
– oraz łamanie ustalonych norm prawa międzynarodowego.
Według marszałka Sejmu te działania stoją w sprzeczności z ideą Pokojowej Nagrody Nobla, która ma honorować osoby realnie przyczyniające się do zmniejszania napięć i konfliktów.
Na zakończenie swojej wypowiedzi Włodzimierz Czarzasty postawił sprawę jasno:
– To wszystko powoduje, że nie poprę wniosku o Nobla dla prezydenta Trumpa, bo na niego nie zasługuje.
To stanowisko wpisuje się w szerszą debatę o roli USA na arenie międzynarodowej i o tym, czy styl polityki oparty na sile może być uznany za działania na rzecz pokoju.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze