Administracja Stany Zjednoczone postawiła Ukrainie i Rosji jasny warunek: porozumienie kończące wojnę ma zostać osiągnięte najpóźniej do czerwca. Informację tę przekazał prezydent Ukraina, Wołodymyr Zełenski, podkreślając, że w przypadku braku postępów Waszyngton jest gotowy wywrzeć presję na obie strony konfliktu.
Według ukraińskiego przywódcy Amerykanie oczekują konkretnego harmonogramu działań i deklarują pełne zaangażowanie w proces wygaszania wojny jeszcze przed początkiem lata.
Zełenski zaznaczył, że wybór tak krótkiego terminu nie jest przypadkowy. W tle znajdują się kwestie wewnętrzne w USA, w tym zbliżające się wybory, które mogą wpłynąć na priorytety amerykańskiej administracji.
Po raz pierwszy otwarcie mówi się również o możliwości trójstronnego spotkania przywódców Ukrainy, Rosji i USA, choć – jak podkreślił prezydent – do takiego formatu potrzebne są jeszcze konkretne przygotowania dyplomatyczne.
Jednym z kluczowych ustaleń ostatnich rozmów było potwierdzenie, że Stany Zjednoczone wezmą udział w monitorowaniu ewentualnego zawieszenia broni. Wojskowi już teraz omawiają techniczne szczegóły takiego procesu.
Zełenski wyjaśnił, że nie wyklucza to udziału Europy, jednak podczas ostatnich konsultacji skupiono się przede wszystkim na roli USA. Druga runda rozmów odbyła się w Abu Zabi i – choć nie przyniosła przełomu – została uznana przez wszystkie strony za konstruktywną.
Co więcej, Amerykanie zaproponowali organizację trzeciej rundy negocjacji już w przyszłym tygodniu, tym razem w Miami. Ukraina potwierdziła swój udział.
Zdaniem Zełenskiego coraz większy wpływ na postawę Moskwy ma sytuacja finansowa. Ukraiński wywiad wojskowy szacuje, że realny deficyt rosyjskiego budżetu przekroczył już 100 miliardów dolarów, a w tym roku może być jeszcze wyższy.
Rosja ogranicza wypłaty dla żołnierzy i zmniejsza siły na froncie, co – według Kijowa – świadczy o narastających problemach Kremla. Prezydent Ukrainy ocenił, że Władimir Putin unika ogłoszenia mobilizacji i może rozważać przerwę w działaniach wojennych.
Mimo zmian w rosyjskiej retoryce Zełenski nie kryje sceptycyzmu. Jak podkreślił, Ukraina nie zapomina o torturach, zabójstwach i zniszczeniach z pierwszych miesięcy inwazji.
– Nie mamy żadnych złudzeń. To Rosja rozpoczęła tę wojnę – zaznaczył stanowczo.
Prezydent ujawnił także, że strona rosyjska po raz pierwszy poruszyła temat utworzenia wolnej strefy ekonomicznej w Donbasie, jednak szczegóły pozostają niejasne, a ewentualny podział obszaru budzi poważne wątpliwości.
Dotychczasowe spotkania – zarówno styczniowe, jak i ostatnie w Abu Zabi – nie doprowadziły do wstrzymania walk. Analitycy podkreślają jednak, że sam fakt utrzymania kanałów dialogu ma znaczenie w obecnej, niezwykle napiętej sytuacji.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy czerwcowy termin narzucony przez USA stanie się realnym impulsem do zakończenia wojny, czy jedynie kolejną niespełnioną zapowiedzią. Jedno jest pewne: presja dyplomatyczna rośnie, a świat uważnie obserwuje każdy kolejny ruch Kijowa i Moskwy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze