Na światowych rynkach energii widać wyraźne napięcie. Ceny ropy naftowej w ostatnich dniach nieustannie się wahają, a inwestorzy reagują na każdą informację napływającą z regionu Zatoki Perskiej. Aktualnie baryłka ropy West Texas Intermediate na giełdzie NYMEX kosztuje ponad 91 dolarów, natomiast ropa Brent notowana na ICE oscyluje wokół 95 dolarów za baryłkę.
Kluczowym czynnikiem wpływającym na rynek są doniesienia o możliwym przedłużeniu zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, co daje inwestorom nadzieję na stabilizację sytuacji.
Największe obawy dotyczą jednak sytuacji w strategicznej Cieśnina Ormuz – jednym z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie.
Stany Zjednoczone zdecydowały się na blokowanie ruchu statków korzystających z irańskich portów, co ma wywrzeć presję na Teheran. Jednocześnie Iran utrzymuje ograniczenia w żegludze, co powoduje niemal całkowity paraliż transportu w regionie. v
To właśnie ta blokada stała się głównym źródłem niepokoju na rynkach, ponieważ przez cieśninę przepływa ogromna część globalnych dostaw surowców energetycznych.
Analitycy z Commonwealth Bank of Australia nie mają wątpliwości co do konsekwencji obecnej sytuacji.
„Blokada statków w Cieśninie Ormuz przez Marynarkę Wojenną USA pogłębi zakłócenia na globalnych rynkach ropy” – wskazują w swoich analizach.
Z kolei ekspert banku Vivek Dhar podkreśla: „Blokada wejścia i wyjścia statków z irańskich portów może pogłębić fizyczne zakłócenia na rynkach ropy i produktów naftowych”.
Według szacunków zagrożonych może być nawet 3,8 mln baryłek ropy dziennie, co stanowi znaczącą część globalnej podaży.
Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa już siódmy tydzień i – jak podkreślają analitycy – doprowadził do jednego z największych wstrząsów energetycznych ostatnich lat. Zakłócenia w dostawach ropy sięgają milionów baryłek dziennie i mogą jeszcze wzrosnąć.
Eksperci ostrzegają, że jeśli napięcia nie zostaną szybko zażegnane, światowa gospodarka może odczuć poważne skutki tego kryzysu, w tym wzrost cen paliw i spowolnienie wzrostu gospodarczego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze