Napięcie wokół największej elektrowni atomowej w Europie znów gwałtownie wzrosło. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej poinformowała w sobotę późnym wieczorem, że bezzałogowy statek powietrzny uderzył w budynek turbiny Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.
W ścianie budynku miała powstać wyrwa. Szef MAEA Rafael Grossi zareagował natychmiast i bez ogródek — jego słowa nie pozostawiają wątpliwości co do powagi sytuacji.
Dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej nie przebiera w słowach, kiedy chodzi o bezpieczeństwo obiektów jądrowych. „Atakowanie obiektów jądrowych to jak igranie z ogniem" — stwierdził Grossi po otrzymaniu informacji o incydencie.
Zespół MAEA, który przebywa na terenie kontrolowanej przez Rosję elektrowni na południowym wschodzie Ukrainy, niezwłocznie poprosił o dostęp do budynku turbiny, by na miejscu ocenić rozmiary zniszczeń i potwierdzić szczegóły zdarzenia. To nie pierwsza tego typu reakcja agencji — Grossi już w połowie maja wzywał do powstrzymania się od działań zbrojnych w pobliżu obiektów nuklearnych, podkreślając ryzyko potencjalnie niebezpiecznych wypadków. Jego apele najwyraźniej pozostają bez echa.
Sobotni incydent nie jest zjawiskiem przypadkowym ani odosobnionym — wpisuje się w niepokojący trend obserwowany przez MAEA od tygodni. W połowie maja agencja alarmowała, że aktywność rosyjskich bezzałogowców w pobliżu ukraińskich elektrowni atomowych znacząco wzrosła.
Tylko w ciągu dwóch dni — 13 i 14 maja — zanotowano ponad 160 przelotów dronów w pobliżu elektrowni Południowoukraińskiej, Czarnobylskiej i Rówieńskiej. Agencja zaznaczyła wówczas, że przeloty nie wiązały się z bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa tych obiektów — jednak sama skala aktywności budziła głęboki niepokój ekspertów. Sobotnie trafienie w budynek turbiny pokazuje, że obawa nie była przesadzona.
Zaporoska Elektrownia Atomowa od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę jest miejscem, w którym ryzyko katastrofy jądrowej jest stale obecne w tle.
To właśnie ten obiekt notuje dotąd najwięcej incydentów związanych z bezpieczeństwem nuklearnym spośród wszystkich ukraińskich elektrowni. 26 kwietnia bieżącego roku elektrownia straciła zewnętrzne zasilanie po raz piętnasty od lutego 2022 roku — każda taka przerwa oznacza uruchomienie awaryjnych generatorów diesla i wyścig z czasem, by zapewnić chłodzenie reaktorów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze