Reklama

Czy Łukasz Żak usłyszy dziś bezprecedensowy wyrok?


Dziś o godzinie 12:45 Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia ma ogłosić jeden z najbardziej wyczekiwanych wyroków ostatnich lat. Na ławie oskarżonych zasiada Łukasz Żak – mężczyzna oskarżony o spowodowanie tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Prokuratura nie ma wątpliwości: domaga się maksymalnej kary, jaką w tej sprawie dopuszczają obecne przepisy czyli 20 lat więzienia.


Przypomnę: do tragedii doszło w nocy z 14 na 15 września 2024 roku na warszawskiej Trasie Łazienkowskiej. Według ustaleń śledczych Łukasz Żak prowadził Volkswagena Arteona z prędkością około 226 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 80 km/h.

Jechał ponad 220 km/h, był pijany i nagrywał jazdę

Oprócz szaleńczej prędkości oskarżony miał być pod wpływem alkoholu, a biegli wskazywali również, że tuż przed zderzeniem trzymał w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał swoją piracką jazdę. Siła uderzenia była tak ogromna, że Volkswagen staranował Forda Focusa, którym spokojnie, zgodnie z przepisami podróżowała czteroosobowa rodzina, wracająca do domu.

Reklama

W wyniku uderzenia na miejcu zginął 37-letni pasażer samochodu, a jego żona oraz dwoje małych dzieci odnieśli obrażenia. Sam Żak nawet nie próbował ratować poszkodowanych i po prostu, według materiału zebranego przez śledczych, uciekł z miejsca zdarzenia. Dopiero kilka dni później został zatrzymany w Niemczech na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, gdy sam stawił się na komisariacie z obrażeniami.

Prokuratura: tylko długa izolacja może chronić społeczeństwo

W mowach końcowych prokuratura zażądała dla Łukasza Żaka 20 lat pozbawienia wolności, dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów oraz wysokich świadczeń dla bliskich ofiary. Śledczy argumentowali, że wcześniejsze konflikty oskarżonego z prawem i stosowane wobec niego środki nie przyniosły żadnych efektów wychowawczych, dlatego jedyną realną odpowiedzią państwa jest długotrwała izolacja.

Reklama

Prokurator zwracała również uwagę na zachowanie oskarżonego już po zatrzymaniu. Wskazywała m.in. na agresję wobec funkcjonariuszy, nielegalne posiadanie telefonu w areszcie oraz próby zdobycia środków odurzających. Zdaniem oskarżyciela publicznego takie okoliczności nie pozwalają mówić o jakiejkolwiek pozytywnej prognozie kryminologicznej.

Zachowanie na sali sądowej wywoływało kolejne emocje

Proces od miesięcy budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Emocje wywoływały nie tylko okoliczności samego wypadku, ale również relacje z sali rozpraw. Wdowa po zmarłym mężczyźnie mówiła publicznie o braku skruchy ze strony oskarżonego i jego zachowaniu podczas procesu.

Reklama

Z kolei jedna z pasażerek Volkswagena zeznawała przed sądem, że po wypadku miała czuć się zastraszana przez Żaka. Te okoliczności nie przesądzają o wyroku, ale stały się istotnym elementem procesu i były szeroko komentowane podczas rozpraw.

Dlaczego grozi mu maksymalnie 20 lat, a nie tzw. zabójstwo drogowe?

Ta sprawa wywołała ogromną debatę o zmianach w prawie. Wielu komentatorów pyta, dlaczego za jazdę z prędkością ponad 220 km/h po alkoholu, zakończoną śmiercią człowieka, prokuratura nie może domagać się jeszcze surowszej odpowiedzialności. Odpowiedź jest prosta: obowiązujące przepisy nie przewidują odrębnego przestępstwa określanego jako zabójstwo drogowe.

Reklama

Choć w debacie publicznej funkcjonuje takie określenie, odpowiednie zmiany w Kodeksie karnym są nadal przedmiotem prac legislacyjnych i nie weszły jeszcze w życie. Dlatego sąd rozpoznaje sprawę Łukasza Żaka wyłącznie na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów. To właśnie dlatego najwyższą karą, o jaką może dziś skutecznie wnosić prokuratura, jest 20 lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Dzisiejszy wyrok może stać się punktem odniesienia

Niezależnie od tego, jakie rozstrzygnięcie zapadnie po południu, będzie ono analizowane znacznie szerzej niż tylko w kontekście jednej sprawy. Dla jednych stanie się odpowiedzią państwa na skrajnie niebezpieczne zachowania drogowych piratów.

Reklama

Dla innych będzie kolejnym argumentem za szybkim uchwaleniem przepisów o tzw. zabójstwie drogowym. Jedno nie ulega wątpliwości – proces Łukasza Żaka już dziś należy do najważniejszych i najbardziej symbolicznych postępowań karnych dotyczących bezpieczeństwa na polskich drogach w ostatnich latach.

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 16/07/2026 08:32
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Sprawiedliwy - niezalogowany 2026-07-16 12:52:51

    Ile lat dostanie Łukasz Żak od Żurka z Pedofilii Obywatelskiej?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości