Rosyjskie działania wojenne coraz dotkliwiej uderzają w system ochrony zdrowia Ukrainy. Organizacja Lekarze bez Granic (Médecins Sans Frontières, MSF) opublikowała nowy raport, w którym wskazuje, że placówki medyczne, personel oraz karetki pogotowia stają się celem regularnych i precyzyjnych ataków. Zdaniem autorów dokumentu skutkiem tych działań jest pogłębiający się kryzys dostępu do leczenia dla ludności cywilnej.
W opublikowanym w czwartek raporcie zatytułowanym „Bezpiecznego miejsca, by leczyć, już nie ma” organizacja przedstawia skalę zniszczeń oraz konsekwencje, jakie wojna wywołała w ukraińskiej służbie zdrowia.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia od lutego 2022 roku do końca 2025 roku odnotowano 2811 ataków na placówki ochrony zdrowia w Ukrainie. Z kolei ukraińskie Ministerstwo Zdrowia informuje o uszkodzeniu lub zniszczeniu ponad 2500 obiektów medycznych.
Lekarze bez Granic podkreślają, że również ich działalność wielokrotnie była zakłócana przez działania wojenne. W analizowanym okresie organizacja odnotowała ponad 20 ataków na placówki związane z prowadzonymi przez nią programami medycznymi.
Skutki rosyjskich ataków odczuli również sami pracownicy organizacji humanitarnej. Cztery szpitale, w których działały zespoły Lekarzy bez Granic, zostały całkowicie zniszczone. Siedem baz karetek pogotowia trzeba było opuścić, a organizacja utraciła możliwość prowadzenia mobilnej opieki medycznej w ponad 80 miejscowościach położonych w sześciu regionach Ukrainy.
To oznacza, że tysiące mieszkańców terenów znajdujących się w pobliżu linii frontu zostało pozbawionych regularnego dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że częstotliwość oraz sposób prowadzenia ataków budzą poważne zastrzeżenia.
Przedstawiciele organizacji oceniają, że powtarzalność ostrzałów szpitali, karetek oraz personelu medycznego wskazuje na świadomy schemat działania, a nie przypadkowe skutki prowadzonych działań wojennych.
Szef misji Lekarzy bez Granic w Ukrainie Robin Meldrum podkreśla, że regularność takich zdarzeń wyklucza ich przypadkowy charakter i prowadzi do systemowego ograniczania możliwości niesienia pomocy rannym.
Szczególne zagrożenie stanowią tzw. ataki typu „double-tap”, polegające na przeprowadzeniu kolejnego uderzenia krótko po pierwszym ostrzale.
Ich celem są ratownicy medyczni, strażacy oraz osoby udzielające pomocy poszkodowanym. W praktyce oznacza to, że każda akcja ratunkowa wiąże się z ryzykiem kolejnego ataku, co znacząco utrudnia prowadzenie działań medycznych i zwiększa liczbę ofiar.
Według autorów raportu taki sposób prowadzenia działań powoduje, że zespoły ratownicze muszą oceniać nie tylko potrzeby medyczne poszkodowanych, lecz także prawdopodobieństwo kolejnego ostrzału.
Lekarze bez Granic wskazują również na pogarszającą się sytuację cywilów mieszkających w pobliżu terenów objętych walkami.
Badanie przeprowadzone wśród 187 mieszkańców regionów położonych blisko linii frontu wykazało wyraźny spadek dostępności świadczeń medycznych.
Odsetek osób deklarujących stały dostęp do opieki zdrowotnej zmniejszył się z 72 do 35 procent. Jednocześnie liczba respondentów twierdzących, że mogą skorzystać z pomocy medycznej jedynie sporadycznie lub wcale, wzrosła z 7 do 35 procent.
Według organizacji skutkuje to pogorszeniem stanu zdrowia pacjentów cierpiących na choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca, schorzenia układu krążenia czy padaczka. Opóźnienia w leczeniu oraz brak dostępu do leków prowadzą w wielu przypadkach do zagrożenia życia.
Problemem pozostaje również niedobór wykwalifikowanej kadry medycznej. W jednym ze wspieranych przez Lekarzy bez Granic szpitali w Chersoniu liczba lekarzy od początku pełnoskalowej wojny zmniejszyła się aż o dwie trzecie. Ograniczona liczba specjalistów dodatkowo utrudnia zapewnienie pacjentom odpowiedniej opieki.
Lekarze bez Granic przypominają, że zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym personel medyczny, pacjenci oraz infrastruktura ochrony zdrowia powinni pozostawać pod szczególną ochroną podczas konfliktów zbrojnych.
Organizacja wezwała państwa posiadające wpływ na Federację Rosyjską do podjęcia działań na rzecz zakończenia ataków na placówki medyczne. Zaapelowała również do Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych o przeprowadzenie odpowiedniego śledztwa oraz jednoznaczne potępienie tego rodzaju działań jako naruszających zasady międzynarodowego prawa humanitarnego.
Raport przygotowano na podstawie danych medycznych zgromadzonych przez zespoły Lekarzy bez Granic, ankiet przeprowadzonych wśród mieszkańców czterech ukraińskich obwodów oraz rozmów z personelem medycznym i pacjentami, których relacje – ze względów bezpieczeństwa – w większości pozostają anonimowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze