Reklama

Rosyjskie samoloty śledziły polskie manewry nad Bałtykiem. Wojsko zareagowało natychmiast

Nad Bałtykiem doszło w środę do kolejnego incydentu z udziałem rosyjskich samolotów wojskowych. Para dyżurnych myśliwców z Malborka przechwyciła dwa Su-30SM2 startujące z Królewca, które prowadziły obserwację polskich ćwiczeń wojskowych.

Informację o zdarzeniu przekazał w mediach społecznościowych minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. "Została poderwana para dyżurna naszych samolotów z Malborka, która przechwyciła parę Su-30SM2 z Królewca" – poinformował szef MON.

Jak zaznaczył minister, rosyjskie samoloty nie zbliżyły się do polskiej przestrzeni powietrznej podczas całego zdarzenia.

Agresywna obserwacja ćwiczeń systemów obrony powietrznej

Kosiniak-Kamysz nie krył, jak ocenia działania rosyjskich pilotów nad Bałtykiem. "Rosjanie po raz kolejny prowadzili nad Bałtykiem agresywną obserwację naszych ćwiczeń zgrywania systemów obrony powietrznej" – dodał w swoim wpisie szef resortu obrony.

Reklama

Tego typu działania ze strony Federacji Rosyjskiej nie są odosobnionym przypadkiem, a wpisują się w szerszy schemat prowokacyjnej obecności rosyjskich sił powietrznych w regionie Morza Bałtyckiego.

Szwedzkie myśliwce eskortowały rosyjskie maszyny

Wicepremier poinformował również, że przechwycone rosyjskie samoloty zostały następnie przejęte przez parę myśliwców ze Szwecji, które operowały w tym czasie nad Morzem Bałtyckim.

"Dodatkowo, nad Bałtykiem operowała para myśliwców ze Szwecji, która eskortowała przechwycone rosyjskie maszyny" – przekazał minister, podkreślając międzynarodowy wymiar reakcji na rosyjską aktywność w regionie.

Reklama

Podobny incydent dzień wcześniej pod Ustką

To już kolejne tego typu zdarzenie w ostatnim czasie. Dzień wcześniej, 14 lipca, doszło do podobnego incydentu około 30 kilometrów od Ustki. Nad wodami międzynarodowymi polskie siły przechwyciły wówczas rosyjski samolot, który po interwencji oddalił się w kierunku Rosji.

Powtarzające się w krótkim odstępie czasu incydenty pokazują, że aktywność rosyjskiego lotnictwa nad Bałtykiem pozostaje na wysokim poziomie, a polskie oraz sojusznicze siły powietrzne muszą reagować na kolejne próby zbliżenia się rosyjskich maszyn do przestrzeni powietrznej państw NATO.

Źródło: PAP / checkPRESS
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości