Premier Donald Tusk poinformował, że na kolejnym posiedzeniu Rady Ministrów rozpatrywane będą pierwsze regulacje przygotowane przez Ministerstwo Zdrowia. Chodzi o pakiet zmian w systemie ochrony zdrowia, który w ubiegłym tygodniu zaprezentowała szefowa resortu Jolanta Sobierańska-Grenda.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Paryżu szef rządu zapowiedział, że w przyszły wtorek Rada Ministrów zajmie się projektami przygotowanymi przez resort zdrowia.
Jak wyjaśnił, punkt dotyczący ochrony zdrowia został celowo przesunięty na kolejny tydzień, ponieważ premier chciał osobiście uczestniczyć w tym posiedzeniu rządu. Na spotkaniu mają zostać rozpatrzone i przyjęte pierwsze rozporządzenia oraz projekt ustawy przygotowany przez ministrę zdrowia.
Premier zaznaczył również, że oczekuje na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ustawy umożliwiającej gromadzenie danych o zarobkach medyków, powiązanych z numerem PESEL oraz numerem prawa wykonywania zawodu.
Bez tej regulacji resort zdrowia nie dysponuje realną wiedzą o faktycznych wynagrodzeniach lekarzy, brakuje bowiem narzędzi pozwalających łączyć dane o zarobkach z różnych placówek oraz z pracy wykonywanej na podstawie odmiennych form zatrudnienia.
W środę szefowa resortu zdrowia zaprezentowała pakiet planowanych zmian w systemie ochrony zdrowia. Wśród proponowanych rozwiązań znalazło się ustalenie maksymalnej stawki wynagrodzenia lekarzy na poziomie 240 złotych brutto za godzinę pracy, obowiązek raportowania czasu pracy do Narodowego Funduszu Zdrowia oraz określenie maksymalnego wymiaru czasu pracy medyków zatrudnionych na kontraktach.
Ministra zdrowia zapowiedziała ponadto wprowadzenie limitów w wydatkach szpitali przeznaczanych na wynagrodzenia personelu.
Zapowiadane rozwiązania znajdują się obecnie na etapie planów, część z nich będzie wymagała wydania rozporządzeń, inne konieczności wprowadzenia zapisów ustawowych. Dotychczas nie opublikowano jeszcze konkretnych projektów regulacji.
Premier Donald Tusk deklarował w piątek, że oczekuje od ministerstwa, by pierwsze efekty wprowadzanych zmian były widoczne już we wrześniu.
Do opracowania pakietu systemowych zmian szefową resortu zdrowia zobligował sam premier, w związku z ujawnionymi nieprawidłowościami w funkcjonowaniu ochrony zdrowia.
Tusk dał Sobierańskiej-Grendzie zaledwie cztery dni na przygotowanie propozycji, od piątku do wtorku. Wśród problemów, które premier wymienił, znalazły się tak zwane saloniki VIP w szpitalach, omijanie kolejek do świadczeń medycznych oraz rażąco wysokie zarobki niektórych lekarzy.
Bezpośrednim impulsem do pilnego reformowania systemu ochrony zdrowia stały się nieprawidłowości ujawnione przez portal zero.pl w Warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie funkcję koordynatora SOR pełnił lekarz bez specjalizacji.
Jak ustalono, medyk pracujący jednocześnie w kilku placówkach zarobił w ubiegłym roku aż 1,6 miliona złotych, co stało się jednym z symboli problemów, jakie mają rozwiązać przygotowywane obecnie regulacje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze