Reklama

Utonięcia w Polsce. Co piąta ofiara była pod wpływem alkoholu


Sezon letni to czas wypoczynku nad jeziorami, rzekami i morzem. Dla wielu osób kontakt z wodą jest nieodłącznym elementem wakacji, jednak policyjne statystyki pokazują, że każdego roku dochodzi do dziesiątek tragedii, którym często można było zapobiec. Eksperci alarmują, że jedną z głównych przyczyn śmiertelnych wypadków pozostaje alkohol, a połączenie wysokiej temperatury, kąpieli i napojów procentowych wciąż zbiera tragiczne żniwo.


Dane Komendy Głównej Policji wskazują, że w latach 2016–2025 w Polsce utonęło 4435 osób. Szczególnie niepokojący jest fakt, że blisko co piąta ofiara znajdowała się pod wpływem alkoholu.

Ratownicy wodni od lat zwracają uwagę, że mimo licznych kampanii edukacyjnych wiele osób nadal bagatelizuje zagrożenia związane z kąpielą po spożyciu alkoholu. Wakacyjny wypoczynek często idzie w parze z piwem lub mocniejszymi trunkami, a to znacząco zwiększa ryzyko utraty zdrowia i życia.

Alkohol odbiera rozsądek i zwiększa ryzyko tragedii

Eksperci podkreślają, że alkohol wpływa nie tylko na ocenę sytuacji, ale również na sprawność organizmu. Pogarsza koordynację ruchową, wydłuża czas reakcji i powoduje, że wiele osób przecenia własne umiejętności pływackie.

Reklama

Ratownicy przypominają również, że alkohol sprzyja odwodnieniu organizmu i zwiększa ryzyko wystąpienia bolesnych skurczów mięśni. W wodzie nawet chwilowa utrata kontroli nad własnym ciałem może zakończyć się dramatem.

Niebezpieczne jest także gwałtowne wchodzenie do zimnej wody po długim przebywaniu na słońcu. Nagła zmiana temperatury stanowi ogromne obciążenie dla układu krążenia i może doprowadzić do utraty przytomności lub zatrzymania akcji serca.

Najwięcej tragedii wydarza się w rzekach i jeziorach

Policyjne statystyki pokazują, że zdecydowana większość śmiertelnych utonięć ma miejsce na wodach śródlądowych.

Reklama

Najwięcej osób traci życie w rzekach i jeziorach, natomiast zdecydowanie rzadziej do tragicznych zdarzeń dochodzi nad Bałtykiem.

Ratownicy tłumaczą, że wynika to przede wszystkim z dostępności takich akwenów. Większość Polaków na co dzień korzysta z pobliskich jezior, zalewów czy rzek, podczas gdy nad morze wyjeżdża jedynie okazjonalnie.

Każdy z tych akwenów niesie jednak inne zagrożenia. W rzekach największym problemem pozostaje silny nurt, w jeziorach nagłe uskoki dna i gęsta roślinność pod powierzchnią wody, natomiast nad morzem zagrożenie stanowią prądy wsteczne oraz niska temperatura Bałtyku.

Reklama

Ratownicy apelują: wybieraj tylko strzeżone kąpieliska

Specjaliści zgodnie podkreślają, że najbezpieczniejszym miejscem do wypoczynku są kąpieliska nadzorowane przez ratowników WOPR.

Obecność wyszkolonych ratowników znacząco zwiększa szanse na szybką pomoc w sytuacji zagrożenia. To właśnie oni jako pierwsi reagują, gdy dochodzi do utraty przytomności, skurczu czy nagłego zniknięcia osoby pod wodą.

Na kąpieliskach śródlądowych obowiązują również rygorystyczne normy dotyczące zabezpieczenia terenu, a dno jest regularnie kontrolowane i oczyszczane z niebezpiecznej roślinności.

Reklama

Mężczyźni i osoby starsze najczęściej w statystykach

Z policyjnych danych wynika, że zdecydowaną większość ofiar utonięć stanowią mężczyźni. Ratownicy wiążą to zarówno z częstszym spożywaniem alkoholu, jak i większą skłonnością do podejmowania ryzykownych zachowań.

Niepokojąco wygląda również struktura wiekowa ofiar. Blisko połowę wszystkich osób, które utonęły w analizowanym okresie, stanowiły osoby po 50. roku życia. W tej grupie wiekowej większe znaczenie mają także problemy zdrowotne, w tym choroby układu krążenia, które mogą doprowadzić do utraty przytomności podczas kąpieli.

Reklama

Początek wakacji już przyniósł tragiczne statystyki

Choć sezon letni dopiero nabiera tempa, wstępne dane policji pokazują, że w czerwcu i lipcu 2026 roku życie w wodzie straciło już 77 osób.

Ratownicy ponownie apelują o rozwagę. Rezygnacja z alkoholu przed wejściem do wody, korzystanie wyłącznie ze strzeżonych kąpielisk oraz unikanie brawury to podstawowe zasady, które mogą uratować życie. Jak podkreślają specjaliści, większości utonięć można byłoby uniknąć, gdyby nad wodą nie zabrakło zdrowego rozsądku.

Źródło: PAP / checkPRESS
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości