Marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty przyznał w piątek, że koalicja rządząca nie poradziła sobie z tematem ochrony zdrowia. Jak podkreślił, jeśli sytuacja nie zostanie naprawiona, koalicja może przegrać wybory. Jego zdaniem propozycje zmian w systemie zdrowia pojawiły się zbyt późno.
Marszałek Sejmu, pytany w TVN24 o przedstawiony przez resort zdrowia pakiet reform oraz o apel liderki Polski 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w sprawie systemowych zmian, przyznał, że nie wie, czy tak radykalne rozwiązania da się wprowadzić do końca kadencji.
Zaznaczył jednak, że ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poszła w dobrym kierunku. Jak dodał, Nowa Lewica w ramach koalicji zadeklarowała gotowość poparcia nawet najbardziej radykalnych rozwiązań, zarówno instytucjonalnych, jak i kadrowych.
Czarzasty przypomniał, że jego ugrupowanie od kilku miesięcy postulowało wprowadzenie maksymalnych wynagrodzeń dla lekarzy, sztywniejszych zasad podziału środków z NFZ oraz uregulowania relacji między praktyką prywatną a publiczną.
Odnosząc się do zapowiedzi ministry zdrowia z ostatniego tygodnia, ocenił, że działania te powinny zostać podjęte znacznie wcześniej.
Marszałek Sejmu zastrzegł, że pozostaje częścią koalicji 15 października, w którą wierzy, mimo że temat zdrowia został w jego ocenie źle poprowadzony. Jak podkreślił, teraz potrzebne są konkretne pomysły i wsparcie, a nie działania osłabiające koalicję.
Impulsem do reform stały się nieprawidłowości ujawnione przez portal zero.pl w Warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie funkcję koordynatora SOR pełnił lekarz bez specjalizacji. Według ustaleń medyk, pracujący jednocześnie w kilku placówkach, zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln złotych, a tylko w Szpitalu Południowym w 2025 roku wypracował łącznie 3976 godzin, czyli średnio 331 godzin miesięcznie na podstawie umów cywilnoprawnych.
Pakiet reform, przygotowany pod naciskiem premiera Donalda Tuska, który zapowiadał wcześniej możliwość "decyzji personalnych", przedstawiła w środę ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Zapowiedziała między innymi jawność umów zawieranych przez podmioty współpracujące z NFZ, limit wynagrodzenia za godzinę pracy lekarzy oraz określenie, jaki procent budżetu szpitala może trafić na wynagrodzenia.
Resort planuje też wprowadzić ewidencję czasu pracy w placówkach medycznych, przyspieszyć uruchomienie pełnej e-rejestracji do końca 2027 roku, stworzyć e-kolejkę do zabiegów planowych do końca 2026 roku oraz rozpocząć kontrolę tak zwanych procederów walizkowych, czyli pracy lekarzy w kilku szpitalach przy wysoko wycenianych procedurach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze