Reklama

Umierow w Berlinie. Ukraina rozmawia z grupą E3 po atakach na Kijów


Rustem Umierow wylądował we wtorek w Berlinie. Główny ukraiński negocjator przybył bezpośrednio z Brukseli i bez rozgłosu — kancelaria Friedricha Merza odmówiła jakiegokolwiek komentarza, powołując się na „poufny charakter spotkania". Tyle wiadomo oficjalnie. Nieoficjalnie — według źródeł Politico — Umierow rozmawiać ma z wysokiej rangi urzędnikami grupy E3, czyli Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Wizyta nie jest przypadkowa w czasie ani miejscu.


Dochodzi do niej tuż po serii zmasowanych rosyjskich ataków rakietowych na Kijów i po tym, jak Moskwa wezwała zachodnie placówki dyplomatyczne do opuszczenia ukraińskiej stolicy. Sygnał z Kremla był czytelny — Europa odpowiada spotkaniem przy zamkniętych drzwiach.

E3 chce wrócić do rozmów. Europa szuka własnej roli

Wizyta Umierowa wpisuje się w szerszy projekt, który europejska dyplomacja buduje od kilku tygodni. Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul zapowiedział niedawno wprost, że grupa E3 „w najbliższych tygodniach i miesiącach podejmie nową próbę powrotu do negocjacji, przy większej roli Europy".

Reklama

To zdanie brzmi jak program minimum — i jednocześnie jak przyznanie, że dotychczas Europa w tym procesie była niemal nieobecna. Teraz Berlin, Paryż i Londyn chcą to zmienić. Czy berlińskie rozmowy są pierwszym krokiem tego planu — tego nikt oficjalnie nie potwierdza. Ale timing jest zbyt precyzyjny, żeby traktować go jako zbieg okoliczności.

Merz i Zełenski: napięcie w tle rozmów

Berlińskie spotkanie odbywa się w cieniu nierozwiązanego sporu między Merzem a Zełenskim. Kanclerz Niemiec zaproponował, by Ukraina najpierw uzyskała status członka stowarzyszonego z Unią Europejską — bez prawa głosu — a pełne członkostwo rozpatrywane było dopiero w późniejszym terminie. Ukraiński prezydent odrzucił tę propozycję w miniony weekend bez owijania w bawełnę.

Reklama

„To niesprawiedliwe" — stwierdził Zełenski, dając jasno do zrozumienia, że Ukraina nie zaakceptuje rozwiązań, które w jego ocenie traktują kraj jako państwo drugiej kategorii. Merz i Zełenski formalnie są po tej samej stronie. Ale propozycja kanclerza pokazuje, że drogi do celu mogą się istotnie różnić.

Szczegóły nieznane, stawka wysoka

Co konkretnie omawia Umierow z urzędnikami E3 — tego nie wiadomo. Politico nie ujawnia szczegółów, źródła zachowują ostrożność, a Berlin milczy. Wiadomo natomiast, że rozmowy toczą się w momencie, gdy presja militarna na Ukrainę rośnie, a Rosja próbuje dyplomatycznie izolować Kijów przez żądania wobec zachodnich ambasad.

Reklama

W takim kontekście każda wizyta głównego negocjatora w europejskiej stolicy ma wagę, której nie oddają żadne oficjalne komunikaty. Europa deklaruje większe zaangażowanie. Pytanie, czy za słowami Wadephula i ciszą berlińskich rozmów stoi coś, co rzeczywiście zmieni bieg wydarzeń.

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 27/05/2026 10:18
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości