Niemcy rzucają na stół nowy pomysł dotyczący europejskiej przyszłości Ukrainy. Kanclerz Friedrich Merz w liście do europejskich przywódców, do którego dotarła agencja AFP, zaproponował stworzenie specjalnej kategorii — „członka stowarzyszonego" Unii Europejskiej.
To odpowiedź na rosnącą frustrację związaną z tempem i złożonością tradycyjnej ścieżki akcesyjnej, którą Ukraina oficjalnie rozpoczęła po rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku.
Kanclerz Niemiec nie owija w bawełnę w swojej korespondencji z europejskimi liderami.
„To oczywiste, że nie będziemy w stanie szybko zakończyć procesu akcesyjnego, biorąc pod uwagę niezliczone przeszkody i polityczną złożoność procesu ratyfikacji" — napisał Merz.
To zdanie oddaje istotę problemu — pełne członkostwo wymaga jednomyślnej zgody wszystkich państw Unii i ratyfikacji w każdym z parlamentów narodowych. Doświadczenia z poprzednich rozszerzeń pokazują, że taki proces trwa latami, a nierzadko dziesięcioleciami.
W przypadku Ukrainy dochodzą dodatkowe komplikacje — trwająca wojna, ogromna skala reform wymaganych przed akcesją i obawy gospodarcze części państw członkowskich. Merz omówił już swój pomysł z innymi europejskimi przywódcami w ubiegłym miesiącu — co sugeruje, że propozycja była konsultowana zanim trafiła do opinii publicznej.
Propozycja Merza ma kilka konkretnych elementów, które tworzą spójny obraz pośredniej formuły integracji. Przedstawiciel Kijowa miałby uczestniczyć w wybranych posiedzeniach Rady Europejskiej, Ukraina zyskałaby „stowarzyszonego" komisarza UE — bez wyznaczonego obszaru odpowiedzialności — a ukraińscy politycy zasiadaliby w Parlamencie Europejskim jako „stowarzyszeni" europosłowie, jednak bez prawa głosu.
Do tego dochodzi możliwość korzystania z unijnego budżetu oraz zapisy o wzajemnej pomocy między Ukrainą a Unią. To rozwiązanie dalekie od pełnego członkostwa, ale znacznie bliższe niż dotychczasowy status kandydata.
Ukraina złożyła wniosek o akcesję w 2022 roku, w lipcu tego samego roku uzyskała status kandydata, a negocjacje akcesyjne formalnie rozpoczęły się w grudniu 2023 roku — były wcześniej blokowane przez ówczesnego premiera Węgier Viktora Orbána.
Propozycja Merza może być pragmatyczna, ale niekoniecznie spodoba się w Kijowie. Prezydent Wołodymyr Zełenski konsekwentnie domaga się jak najszybszego przyjęcia Ukrainy do Wspólnoty w charakterze pełnoprawnego członka — traktując akcesję jako element bezpieczeństwa i kotwicę euroatlantycką dla swojego kraju.
Stowarzyszenie to dla ukraińskiego przywódcy niewystarczające — szczególnie w kontekście trwającej wojny i potrzeby silnych gwarancji ze strony Zachodu. Agencja AFP zwraca uwagę, że negocjacje akcesyjne będą wyjątkowo trudne zwłaszcza w obszarze rolnictwa.
Ukraina jest jednym z największych światowych producentów zbóż i innych produktów rolnych, co budzi poważne obawy w państwach o silnym sektorze agrarnym — w tym we Francji. Napływ tańszej ukraińskiej żywności na wspólny rynek mógłby zachwiać europejskim rolnictwem, co jest argumentem, którego nie sposób zbagatelizować w trakcie negocjacji.
Propozycja Merza wpisuje się więc w poszukiwanie kompromisu między polityczną wolą integracji Ukrainy a twardymi realiami unijnej polityki gospodarczej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze