Reklama

Europa szykuje się na życie bez USA. Tajne rozmowy liderów


Jeszcze kilka lat temu taki scenariusz wydawał się polityczną fantastyką. Dziś coraz częściej pojawia się za zamkniętymi drzwiami europejskich gabinetów. Jak ujawnił amerykański dziennik „Wall Street Journal”, przywódcy państw Unii Europejskiej zaczęli poważnie rozmawiać o tym, jak ograniczyć strategiczną zależność od Stanów Zjednoczonych. Powód jest jeden. Donald Trump coraz wyraźniej pokazuje, że jego wizja amerykańskiej polityki zagranicznej różni się od tej, do której Europa przywykła przez ostatnie dekady.


Według ustaleń Wall Street Journal przełomowym momentem było niejawne spotkanie europejskich liderów zorganizowane w styczniu w siedzibie Rady Europejskiej. Odbyło się ono krótko po tym, jak Donald Trump zagroził przejęciem należącej do Danii Grenlandii.

Tajne spotkanie bez telefonów i mediów

Na sali nie było dziennikarzy. Uczestnicy zostali poproszeni o pozostawienie telefonów komórkowych poza miejscem obrad. Wszystko po to, aby rozmowa mogła odbywać się całkowicie swobodnie. Jak relacjonuje amerykański dziennik, to właśnie wtedy prezydent Francji Emmanuel Macron miał powiedzieć słowa, które wielu uczestników zapamiętało najlepiej.

Reklama

Tu wyznaczamy granicę

– miał rozpocząć swoje wystąpienie. Francuski przywódca przekonywał, że zbyt duże uzależnienie Europy od Stanów Zjednoczonych zaczyna stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa całego kontynentu.

Nie ma odwrotu

– miał dodać.

Po zakończeniu spotkania część uczestników określała je już nieformalnie jako wieczór terapeutyczny.

Związek bez miłości

To właśnie tego określenia użył Wall Street Journal, opisując obecne relacje między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Gazeta napisała, że transatlantycki sojusz przypomina dziś związek bez miłości. Jednocześnie podkreślono, że żadna ze stron nie zdecydowała się jeszcze na definitywne zerwanie.

Reklama

Nikt nie złożył pozwu rozwodowego, a kluczowi gracze po obu stronach ciężko pracują, by utrzymać ten związek bez miłości

– napisał amerykański dziennik. Problem polega jednak na tym, że zaufanie między partnerami zaczyna wyraźnie słabnąć.

Europa coraz mniej ufa Waszyngtonowi

Według rozmówców Wall Street Journal europejscy przywódcy przez wiele miesięcy próbowali łagodzić napięcia z administracją Donalda Trumpa. Liczyli, że dzięki ustępstwom w sprawach handlowych i obronnych uda się utrzymać  dotychczasowy model współpracy.

Reklama

Coraz częściej mieli jednak dochodzić do wniosku, że Waszyngton bardziej interesują kontrakty dotyczące surowców i energii niż utrzymanie dotychczasowej roli światowego lidera Zachodu. Premier Belgii ostrzegł nawet, że Europa może stać się nędznym wasalem Stanów Zjednoczonych.

Z kolei premier Włoch Giorgia Meloni, dotąd uznawana za jedną z europejskich liderek najlepiej rozumiejących Donalda Trumpa, miała podczas jednego ze spotkań przyznać, że zmieniła swoje zdanie. Według ustaleń gazety oceniła, że amerykański prezydent

Reklama

nie kieruje się rozsądkiem.

Ruszyła cicha deamerykanizacja

Najbardziej zaskakujące są jednak informacje dotyczące działań podejmowanych już teraz przez europejskie państwa. Jak opisuje Wall Street Journal, na najwyższych szczeblach administracji rozpoczął się bezprecedensowy proces określany jako deamerykanizacja.

W praktyce oznacza to stopniowe ograniczanie zależności od amerykańskich technologii. Niektóre administracje zaczynają rezygnować z wykorzystywania rozwiązań Microsoftu, przechodzą na europejskie oprogramowanie i analizują możliwość budowy własnych systemów przechowywania danych.

Reklama

Równolegle uruchamiane są wielomiliardowe inwestycje w europejskie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją, technologiami kosmicznymi oraz centrami danych. Cel jest jeden. Zmniejszyć uzależnienie od amerykańskich gigantów technologicznych.

Nawet wojsko ma być bardziej europejskie

Proces zmian obejmuje również kwestie bezpieczeństwa. Europejskie stolice analizują dziś, co stałoby się z ich systemami wojskowymi, gdyby doszło do poważnego kryzysu politycznego z Waszyngtonem. Podobny problem ma polskie lotnictwo z F-35.

Pojawiają się pytania o funkcjonowanie sprzętu produkowanego w Stanach Zjednoczonych, systemów wymiany danych oraz infrastruktury cyfrowej wykorzystywanej przez armie państw NATO. Jeszcze kilka lat temu takie analizy wydawałyby się niepotrzebne. Dziś prowadzone są już na najwyższym szczeblu.

Reklama

Trump odpowiada przed szczytem NATO

Biały Dom nie pozostawia jednak wątpliwości, że Donald Trump zamierza utrzymać dotychczasowy kurs. Przed zbliżającym się szczytem NATO rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly przekazała, że prezydent oczekuje

konstruktywnych i szczerych rozmów z wieloma światowymi przywódcami.

Podkreśliła również, że Donald Trump

zrobił więcej dla NATO niż ktokolwiek inny

oraz uważa, iż część państw Sojuszu nadal przeznacza zbyt mało środków na własną obronę.

Rozwodu jeszcze nie ma, ale zaufanie słabnie

Choć nikt w Europie nie mówi dziś o zerwaniu relacji ze Stanami Zjednoczonymi, coraz więcej wskazuje na to, że kontynent przygotowuje się na świat, w którym Ameryka nie będzie już tak przewidywalnym partnerem jak przez ostatnie osiemdziesiąt lat.

Reklama

To właśnie dlatego za zamkniętymi drzwiami europejskich instytucji coraz częściej padają pytania, które jeszcze niedawno uchodziły za polityczne tabu.  Jak funkcjonować bez pełnej zależności od Stanów Zjednoczonych? I czy Europa rzeczywiście jest gotowa na taki scenariusz?

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 07/07/2026 10:49
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości