Rosyjska infrastruktura naftowa nad Bałtykiem ponownie znalazła się na celowniku ukraińskich sił zbrojnych. Jak podał w poniedziałek Reuters, powołując się na rosyjskie władze, w wyniku ataku dronów uszkodzone zostały porty w Wysocku oraz Ust-Łudze. Wcześniej, w nocy z niedzieli na poniedziałek, rosyjska obrona przeciwlotnicza miała zestrzelić aż 519 ukraińskich bezzałogowców, między innymi nad okupowanym Krymem, gdzie w wyniku nalotu zginęła jedna osoba.
Rosyjskie ministerstwo obrony, cytowane przez agencję AFP, przekazało w oficjalnym oświadczeniu, że w ciągu jednej nocy systemy obrony powietrznej przechwyciły i zniszczyły łącznie 519 bezzałogowców.
Ukraińska armia skierowała swoje działania szczególnie w stronę obwodu moskiewskiego, gdzie zestrzelono jedenaście dronów zmierzających w kierunku rosyjskiej stolicy, a także w obwód leningradzki. Gubernator tego ostatniego regionu, Aleksandr Drozdenko, poinformował, że tam samo udało się zneutralizować 56 maszyn.
Port w Ust-Łudze nie jest przypadkowym celem, to jeden z największych punktów, przez które Rosja eksportuje ropę naftową. Jak wynika z danych, na które powołuje się Reuters, eksport surowca z bałtyckich portów Primorsk i Ust-Ługa oraz z czarnomorskiego Noworosyjska osiągnął w czerwcu rekordowy poziom, sięgający niemal 3 milionów baryłek dziennie.
Regularne uderzenia w rosyjskie rafinerie, prowadzone przez Ukrainę od kilku miesięcy, doprowadziły już wcześniej do niedoborów paliwa, wzrostu cen oraz długich kolejek na stacjach benzynowych w wielu regionach Rosji.
Mianowany przez Moskwę szef okupacyjnych władz Krymu, Siergiej Aksjonow, przekazał, że w Kerczu w wyniku ataku drona zginęła kobieta, a dwie kolejne osoby zostały ranne.
Ukraińskie uderzenia doprowadziły także do przerwy w dostawie energii elektrycznej w Sewastopolu, mieście, w którym stacjonuje rosyjska Flota Czarnomorska. Informację tę potwierdził Michaił Razwożajew, gubernator okupowanego Sewastopola.
Skala poniedziałkowych uderzeń objęła również inne części Rosji. W obwodzie jarosławskim, leżącym na północny wschód od Moskwy, dwie osoby doznały obrażeń od odłamków, a lokalny gubernator Michaił Jewrajew poinformował, że w nocy zestrzelono tam około 70 bezzałogowców. Z kolei w obwodzie kałuskim, na południe od stolicy, drony trafiły w teren przemysłowy w rejonie dzierżyńskim, wywołując pożar, jak przekazał gubernator regionu Władisław Szapsza.
Rosja prowadzi codzienne ataki na Ukrainę od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji 24 lutego 2022 roku. W odpowiedzi ukraińska armia od kilku miesięcy systematycznie uderza dronami w rosyjską infrastrukturę energetyczną, licząc na ograniczenie środków, jakimi Kreml finansuje dalsze działania wojenne.
Tymczasem prowadzone przy udziale Stanów Zjednoczonych rozmowy, mające doprowadzić do zakończenia konfliktu, wciąż pozostają w martwym punkcie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze