Reklama

Polak kradł quady w Szwecji. Wyrok dla 19-latka


To kolejna sprawa, która pokazuje, że zorganizowana przestępczość nie zna granic, a łup często trafia setki kilometrów od miejsca kradzieży. Sąd w Falun, w środkowej Szwecji, skazał właśnie 10 mężczyzn za udział w zorganizowanej grupie zajmującej się kradzieżami quadów i motocrossów. Wśród skazanych znalazł się także 19-letni Polak. Gang miał ukraść łącznie 70 pojazdów o wartości około 450 tys. euro. Co istotne większość skradzionego mienia odnaleziono później na terenie Polski.


Najwyższy wyrok czyli dwa lata i sześć miesięcy więzienia usłyszał 36-letni obywatel Szwecji, uznawany przez śledczych za jednego z głównych organizatorów procederu. Polak został skazany na rok i cztery miesiące więzienia. Szwedzka prokuratura domagała się również wydalenia 19-latka z kraju. Sąd nie przychylił się jednak do tego wniosku.

W uzasadnieniu wskazano, że młody Polak ma wystarczające związki ze Szwecją, co pozwoliło mu uniknąć deportacji. To pokazuje, jak skomplikowane bywają sprawy transgraniczne – zwłaszcza gdy podejrzani od lat mieszkają lub funkcjonują na terenie innego państwa.

Reklama

GPS doprowadził śledczych do gangu

Kluczowy dla rozbicia grupy okazał się nadajnik GPS ukryty w jednym ze skradzionych quadów. To właśnie dzięki niemu policja odtworzyła trasę przemieszczania pojazdów i dotarła do siatki przestępczej. Ważnym dowodem były także dane z telefonów komórkowych oraz rozmowy prowadzone przez komunikatory internetowe.

Śledczy ustalili, że członkowie grupy szczegółowo omawiali logistykę transportu, koszty wynajmu przyczep oraz ceny sprzedaży poszczególnych modeli. W sprawie aktywnie współpracowała także polska policja, która przejęła część skradzionego mienia.

Reklama

Polacy w szwedzkich statystykach kryminalnych

Sprawa ponownie otwiera pytania o udział cudzoziemców – w tym Polaków – w przestępczości w Szwecji. Oficjalne szwedzkie statystyki nie publikują pełnego rozbicia według narodowości, ale wiadomo, że w kraju mieszka ponad 100 tys. osób urodzonych w Polsce. To jedna z największych grup migrantów w Szwecji.

Eksperci wskazują, że jeśli Polacy pojawiają się w szwedzkich sprawach kryminalnych, najczęściej dotyczą one przestępstw majątkowych: kradzieży samochodów, włamań, paserstwa czy przemytu. Jednocześnie Szwecja od kilku lat zmaga się z gwałtownym wzrostem przestępczości zorganizowanej, gangów, eksplozji i strzelanin. 

Reklama

Polska jako rynek zbytu?

Śledczy nie ukrywają, że Polska coraz częściej pojawia się w tego typu sprawach jako kraj, do którego trafia skradziony sprzęt. Pojazdy terenowe, quady i motocykle crossowe są łatwe do transportu, a ich sprzedaż na czarnym rynku może przynosić szybkie zyski.

Falun to kolejny dowód na to, że walka z przestępczością transgraniczną jest możliwa i bywa skuteczna, ale wymaga ścisłej współpracy służb z różnych państw. Bo dziś złodziej może ukraść pojazd w Szwecji, a sprzedać go kilka dni później setki kilometrów dalej, np. w Polsce.

Reklama

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 24/06/2026 19:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości