Reklama

Polacy najliczniejszą grupą bezdomnych z UE w Amsterdamie


Władze Amsterdamu coraz intensywniej zachęcają zagranicznych bezdomnych do powrotu do krajów pochodzenia. Miasto finansuje bilety autobusowe, kolejowe i lotnicze, a organizacje pomocowe pomagają w organizacji wyjazdu. Polacy i Rumuni dostarczają miastu coraz więcej problemów.


Powód jest prosty czyli rosnąca liczba osób śpiących na ulicach. Ten problem zaczyna powoli wymykać się spod kontroli. W ciągu zaledwie trzech lat liczba osób korzystających z programu dobrowolnych powrotów wśród Polaków wzrosła z 212 do 532 rocznie.

Polacy w czołówce bezdomnych migrantów

To pokazuje skalę zjawiska, z którym mierzy się holenderska stolica. Amsterdam coraz wyraźniej sygnalizuje, że nie chce być miejscem, w którym zagraniczni bezdomni pozostają na ulicach przez wiele miesięcy lub nawet lata. Wśród osób w kryzysie dominują migranci z Europy Wschodniej.

Reklama

Dlatego właśnie na szczególną uwagę zasługują dane, które dotyczą obywateli Polski. Według analiz dotyczących bezdomnych obywateli Unii Europejskiej przebywających w Amsterdamie, Polacy stanowią zdecydowanie największą grupę narodowościową. Oblicza się, że posiadacze polskich dowodów osobistych to około 35 proc. wszystkich bezdomnych obywateli Unii Europejskiej.

Bezdomnych tyle, co w dużo większej Warszawie

Szacuje się, że w Amsterdamie, w którym mieszka niecały 1,2 mln osób może przebywać od 1800 do 2400 bezdomnych obywateli państw unijnych. To mniej więcej tyle, co prawie dwumilionowej Warszawie. Z kolei w stolicy Holandii liczebność pozostających bez dachu nad głową osób z Polski może wynosić od około 630 do nawet 840 osób.

Reklama

Nic więc dziwnego, że również w programie powrotów do krajów pochodzenia to właśnie Polacy stanowią najliczniejszą grupę beneficjentów. W okresie od sierpnia 2023 do lipca 2024 roku odpowiadali za około 23 proc. wszystkich osób objętych pomocą w powrocie do ojczyzny. Co nie zmienia faktu, że to właśnie obywatele RP są dziś jedną z najbardziej widocznych grup bezdomnych migrantów na ulicach Amsterdamu.

Utrata pracy kończy nadzieję na lepsze jutro

Sen o lepszym życiu często kończy się na ulicy. Historia wielu bezdomnych Polaków w Holandii wygląda podobnie. Przyjeżdżają do pracy, często korzystając z ofert pośredników lub agencji zatrudnienia. Wraz z pracą otrzymują zakwaterowanie. Często w beznadziejnych warunkach, wykonując przy tym najcięższe prace np. w przemysłowych chłodniach. Problem pojawia się wtedy, gdy tracą pracę.

Reklama

W wielu przypadkach utrata stałego zatrudnienia oznacza jednocześnie utratę miejsca zamieszkania. Bez oszczędności, znajomości języka i lokalnego systemu wsparcia część migrantów bardzo szybko trafia na ulicę. Badania dotyczące bezdomnych obywateli UE w Amsterdamie wskazują, że ponad połowa przypadków bezdomności była związana właśnie z powiązaniem pracy i miejsca zamieszkania.

Alkohol, uzależnienia i społeczna degradacja

Pracownicy organizacji pomocowych alarmują, że długotrwałe życie na ulicy prowadzi do pogłębiania problemów społecznych. Wśród bezdomnych migrantów częste są uzależnienia od alkoholu i narkotyków, problemy psychiczne oraz całkowite zerwanie więzi rodzinnych.

Reklama

Według analiz dotyczących bezdomnych obywateli UE w Amsterdamie w blisko 40 proc. przypadków głównym problemem wskazywanym przez pracowników socjalnych były uzależnienia. Kolejne osoby zmagały się jednocześnie z problemami psychicznymi i nałogami. Jedno jest pewne: im dłużej ktoś pozostaje na ulicy, tym mniejsze są jego szanse na powrót do normalnego życia.

Schroniska przepełnione, kolejki liczone w miesiącach

Problem pogłębia także niewydolność systemu pomocy. Według organizacji społecznych czas oczekiwania na miejsce w schronisku może sięgać nawet ośmiu miesięcy. W efekcie setki osób nocują w parkach, pod mostami, na dworcach i w prowizorycznych obozowiskach.

Reklama

Holenderskie organizacje pomocowe przyznają, że liczba osób śpiących pod gołym niebem stale rośnie. Według danych organizacji społecznych w regionie Amsterdamu, a więc nie tylko w samej stolicy, liczba osób pozostających bez dachu nad głową przekracza już 13 tysięcy, a liczba osób nocujących bezpośrednio na ulicach sięga około 1400.

Holandia odsyła bezdomnych do domu

Coraz więcej holenderskich samorządów dochodzi do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jest pomoc w powrocie do kraju pochodzenia. Osoby decydujące się na wyjazd otrzymują wsparcie logistyczne, bilet oraz podstawową pomoc socjalną przed podróżą.

Reklama

Przed wyjazdem sprawdzany jest również stan zdrowia zainteresowanych. W niektórych przypadkach konieczne jest wcześniejsze leczenie odwykowe lub dodatkowa opieka medyczna. Dla wielu bezdomnych migrantów powrót do kraju okazuje się ostatnią szansą na odbudowanie życia poza ulicą.

Problem, którego nie można ignorować

Polacy w Holandii to przede wszystkim setki tysięcy legalnie pracujących osób, które od lat funkcjonują na tamtejszym rynku pracy. Jednocześnie dane pokazują, że część migrantów zarobkowych po utracie pracy wpada w spiralę bezdomności, uzależnień i społecznego wykluczenia.

Reklama

Amsterdam coraz wyraźniej pokazuje, że nie chce ponosić kosztów tego zjawiska. Zamiast utrzymywać bezdomnych migrantów na ulicach miasta, stawia na programy powrotowe. Dla wielu Polaków, którzy przyjechali do Holandii z nadzieją na lepsze życie, droga ta kończy się jednak zupełnie inaczej, niż planowali.

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 17/06/2026 09:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości