Reklama

Rozwody bez winy, szybkie alimenty. Polska dogania Europę


Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło pakiet zmian w prawie rodzinnym, który może odmienić sposób, w jaki polskie sądy traktują rozstające się rodziny. Koniec z wieloletnim ustalaniem winy, ustawowa definicja pieczy współdzielonej i ekspresowe alimenty z nakazem w siedem dni. To filary reformy, na którą wiele rodzin czekało od dawna. I choć rodzi się pytanie, czemu tak późno, kierunek tych zmian trudno podważyć.


Sercem reformy jest wprowadzenie do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i to po raz pierwszy w historii definicji pieczy współdzielonej. To odpowiedź na realia, bo już w 2023 roku ponad 76 procent spraw rozwodowych kończyło się pozostawieniem władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom. Prawo wreszcie dogania życie.

Dziecko to nie łup. Piecza współdzielona wchodzi do kodeksu

Filozofia zmiany jest jasna. Jak ujął to minister sprawiedliwości Waldemar Żurek:

Rodzice mogą się rozstać. Dziecko nie może stracić rodzica.

Chodzi o to, by maluch miał stałe i bezpieczne miejsce zarówno u matki, jak i u ojca.

Reklama

Dziecko nie jest dobrem do podziału

— podkreśla sędzia rodzinna Dorota Łopalewska, dyrektorka Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich, zaznaczając, że chodzi o stałość, ciągłość i aktywną obecność obojga rodziców. Co istotne, nie będzie tu automatyzmu, co oznacza, że sąd za każdym razem oceni, czy taka forma opieki rzeczywiście służy dziecku. Pieczy współdzielonej nie orzeknie się tam, gdzie pojawia się przemoc lub zagrożenie dobra najmłodszych.

Dziecko to nie łup. Piecza współdzielona wchodzi do kodeksu

Filozofia zmiany jest jasna. Jak ujął to minister sprawiedliwości Waldemar Żurek:

Reklama

Rodzice mogą się rozstać. Dziecko nie może stracić rodzica.

Chodzi o to, by maluch miał stałe i bezpieczne miejsce zarówno u matki, jak i u ojca.

Dziecko nie jest dobrem do podziału

— podkreśla sędzia rodzinna Dorota Łopalewska, dyrektorka Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich, zaznaczając, że chodzi o stałość, ciągłość i aktywną obecność obojga rodziców. Co istotne, nie będzie tu automatyzmu, co oznacza, że sąd za każdym razem oceni, czy taka forma opieki rzeczywiście służy dziecku. Pieczy współdzielonej nie orzeknie się tam, gdzie pojawia się przemoc lub zagrożenie dobra najmłodszych.

Reklama

Alimenty w siedem dni. Koniec z czekaniem miesiącami

A to nie koniec zmian, bowiem druga rewolucyjna zmiana dotyczy alimentów. Resort wprowadza tak zwane alimenty podstawowe oraz w pełni elektroniczną procedurę ich uzyskania. Sąd lub referendarz sądowy będzie miał obowiązek wydać nakaz w terminie do siedmiu dni od wniesienia kompletnego pozwu, a samo orzeczenie stanie się natychmiast wykonalne. Żurek nie zostawia wątpliwości, jak traktuje uchylanie się od płacenia na dzieci.

Alimenty nie są karą. Są gwarancją bezpieczeństwa dziecka i wsparciem dla słabszego ekonomicznie rodzica. Państwo musi reagować szybko, kiedy dziecko doświadcza przemocy ekonomicznej, a taką jest uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego

Reklama

 — mówi minister. Pozew złoży się przez internet, bez konieczności wizyty w sądzie, a system sam zweryfikuje pokrewieństwo w rejestrze PESEL. Kwota alimentów podstawowych zostanie powiązana z płacą minimalną i będzie co roku automatycznie waloryzowana, bez składania nowych wniosków. Obowiązek wygaśnie z mocy prawa, gdy dziecko skończy 25 lat, wyjątkiem będą osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności.

Rozwód bez szukania winnego. Polska dogania Europę

Najgłośniejszą zmianą jest rezygnacja z orzekania o winie przy rozwodzie i separacji. To zerwanie z modelem, który latami napędzał konflikty. Rozwody bez orzekania o winie najczęściej kończą się w ciągu dwóch do sześciu miesięcy, podczas gdy sprawy z ustalaniem winy ciągną się rok, a niejednokrotnie dwa lata lub dłużej.

Reklama

Psycholog i biegła sądowa Małgorzata Wojciechowska wskazuje, że dotychczasowy system uderzał w najmłodszych.

Eliminacja orzekania o winie pozwoli na szybsze i mniej stresujące rozwiązanie spraw, koncentrując się na zabezpieczeniu dziecka oraz jego stabilności

— wyjaśnia. Dotąd kwestia winy bywała wykorzystywana instrumentalnie, jako narzędzie nacisku w sporach o alimenty, kontakty czy podział majątku. Reforma nie zmienia przy tym podstawowej przesłanki, bo wciąż trzeba będzie wykazać zupełny i trwały rozkład pożycia.

Reklama

Projekt wpisuje Polskę w dominujący w Europie model no-fault divorce, funkcjonujący już w Niemczech, Hiszpanii, Portugalii, Holandii i krajach skandynawskich. Można więc powiedzieć: lepiej późno niż wcale. Reszta kontynentu wprowadziła te rozwiązania dawno temu, a polskie rodziny i dzieci niepotrzebnie płaciły cenę przewlekłych, wyniszczających procesów. Teraz wreszcie jest szansa, by sąd przestał być areną wojny dorosłych, a stał się realnym obrońcą dobra dziecka.

Dziecko to nie łup. Piecza współdzielona wchodzi do kodeksu

Filozofia zmiany jest jasna. Jak ujął to minister sprawiedliwości Waldemar Żurek:

Reklama

Rodzice mogą się rozstać. Dziecko nie może stracić rodzica.

Chodzi o to, by maluch miał stałe i bezpieczne miejsce zarówno u matki, jak i u ojca.

Dziecko nie jest dobrem do podziału

— podkreśla sędzia rodzinna Dorota Łopalewska, dyrektorka Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich, zaznaczając, że chodzi o stałość, ciągłość i aktywną obecność obojga rodziców. Co istotne, nie będzie tu automatyzmu, co oznacza, że sąd za każdym razem oceni, czy taka forma opieki rzeczywiście służy dziecku. Pieczy współdzielonej nie orzeknie się tam, gdzie pojawia się przemoc lub zagrożenie dobra najmłodszych.

Reklama

Alimenty w siedem dni. Koniec z czekaniem miesiącami

A to nie koniec zmian, bowiem druga rewolucyjna zmiana dotyczy alimentów. Resort wprowadza tak zwane alimenty podstawowe oraz w pełni elektroniczną procedurę ich uzyskania. Sąd lub referendarz sądowy będzie miał obowiązek wydać nakaz w terminie do siedmiu dni od wniesienia kompletnego pozwu, a samo orzeczenie stanie się natychmiast wykonalne. Żurek nie zostawia wątpliwości, jak traktuje uchylanie się od płacenia na dzieci.

Alimenty nie są karą. Są gwarancją bezpieczeństwa dziecka i wsparciem dla słabszego ekonomicznie rodzica. Państwo musi reagować szybko, kiedy dziecko doświadcza przemocy ekonomicznej, a taką jest uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego

Reklama

 — mówi minister. Pozew złoży się przez internet, bez konieczności wizyty w sądzie, a system sam zweryfikuje pokrewieństwo w rejestrze PESEL. Kwota alimentów podstawowych zostanie powiązana z płacą minimalną i będzie co roku automatycznie waloryzowana, bez składania nowych wniosków. Obowiązek wygaśnie z mocy prawa, gdy dziecko skończy 25 lat, wyjątkiem będą osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności.

Rozwód bez szukania winnego. Polska dogania Europę

Najgłośniejszą zmianą jest rezygnacja z orzekania o winie przy rozwodzie i separacji. To zerwanie z modelem, który latami napędzał konflikty. Rozwody bez orzekania o winie najczęściej kończą się w ciągu dwóch do sześciu miesięcy, podczas gdy sprawy z ustalaniem winy ciągną się rok, a niejednokrotnie dwa lata lub dłużej.

Reklama

Psycholog i biegła sądowa Małgorzata Wojciechowska wskazuje, że dotychczasowy system uderzał w najmłodszych.

Eliminacja orzekania o winie pozwoli na szybsze i mniej stresujące rozwiązanie spraw, koncentrując się na zabezpieczeniu dziecka oraz jego stabilności

— wyjaśnia. Dotąd kwestia winy bywała wykorzystywana instrumentalnie, jako narzędzie nacisku w sporach o alimenty, kontakty czy podział majątku. Reforma nie zmienia przy tym podstawowej przesłanki, bo wciąż trzeba będzie wykazać zupełny i trwały rozkład pożycia.

Projekt wpisuje Polskę w dominujący w Europie model no-fault divorce, funkcjonujący już w Niemczech, Hiszpanii, Portugalii, Holandii i krajach skandynawskich. Można więc powiedzieć: lepiej późno niż wcale. Reszta kontynentu wprowadziła te rozwiązania dawno temu, a polskie rodziny i dzieci niepotrzebnie płaciły cenę przewlekłych, wyniszczających procesów. Teraz wreszcie jest szansa, by sąd przestał być areną wojny dorosłych, a stał się realnym obrońcą dobra dziecka.

Alimenty w siedem dni. Koniec z czekaniem miesiącami

A to nie koniec zmian, bowiem druga rewolucyjna zmiana dotyczy alimentów. Resort wprowadza tak zwane alimenty podstawowe oraz w pełni elektroniczną procedurę ich uzyskania. Sąd lub referendarz sądowy będzie miał obowiązek wydać nakaz w terminie do siedmiu dni od wniesienia kompletnego pozwu, a samo orzeczenie stanie się natychmiast wykonalne. Żurek nie zostawia wątpliwości, jak traktuje uchylanie się od płacenia na dzieci.

Alimenty nie są karą. Są gwarancją bezpieczeństwa dziecka i wsparciem dla słabszego ekonomicznie rodzica. Państwo musi reagować szybko, kiedy dziecko doświadcza przemocy ekonomicznej, a taką jest uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego

 — mówi minister. Pozew złoży się przez internet, bez konieczności wizyty w sądzie, a system sam zweryfikuje pokrewieństwo w rejestrze PESEL. Kwota alimentów podstawowych zostanie powiązana z płacą minimalną i będzie co roku automatycznie waloryzowana, bez składania nowych wniosków. Obowiązek wygaśnie z mocy prawa, gdy dziecko skończy 25 lat, wyjątkiem będą osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności.

Rozwód bez szukania winnego. Polska dogania Europę

Najgłośniejszą zmianą jest rezygnacja z orzekania o winie przy rozwodzie i separacji. To zerwanie z modelem, który latami napędzał konflikty. Rozwody bez orzekania o winie najczęściej kończą się w ciągu dwóch do sześciu miesięcy, podczas gdy sprawy z ustalaniem winy ciągną się rok, a niejednokrotnie dwa lata lub dłużej.

Psycholog i biegła sądowa Małgorzata Wojciechowska wskazuje, że dotychczasowy system uderzał w najmłodszych.

Eliminacja orzekania o winie pozwoli na szybsze i mniej stresujące rozwiązanie spraw, koncentrując się na zabezpieczeniu dziecka oraz jego stabilności

— wyjaśnia. Dotąd kwestia winy bywała wykorzystywana instrumentalnie, jako narzędzie nacisku w sporach o alimenty, kontakty czy podział majątku. Reforma nie zmienia przy tym podstawowej przesłanki, bo wciąż trzeba będzie wykazać zupełny i trwały rozkład pożycia.

Projekt wpisuje Polskę w dominujący w Europie model no-fault divorce, funkcjonujący już w Niemczech, Hiszpanii, Portugalii, Holandii i krajach skandynawskich. Można więc powiedzieć: lepiej późno niż wcale. Reszta kontynentu wprowadziła te rozwiązania dawno temu, a polskie rodziny i dzieci niepotrzebnie płaciły cenę przewlekłych, wyniszczających procesów. Teraz wreszcie jest szansa, by sąd przestał być areną wojny dorosłych, a stał się realnym obrońcą dobra dziecka.

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 18/06/2026 09:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości