Reklama

Plan Czarnka. Obietnice PiS bez słowa o finansowaniu


W Kaliszu Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło licytację wyborczą. Partia zaprezentowała pierwsze trzy z dwudziestu jeden punktów tzw. Planu Czarnka: od wyjścia z unijnego systemu ETS, przez ulgi dla pracujących emerytów, po podniesienie progu podatkowego, szczególnie hojne dla małżeństw. Brzmi kusząco. Tyle że nikt na tej konwencji nie wspomniał o jednej liczbie, która kładzie się cieniem na całej tej hojności: polski dług publiczny właśnie przebił 2 biliony złotych.


Konkrety przedstawione w Kaliszu układają się w czytelny wzór — to propozycje obliczone na konkretne grupy wyborców. Pierwsza to tak zwana srebrna praca czyli zwolnienie zarobków emerytów do 2500 złotych netto z podatku PIT oraz ze składek emerytalnych i rentowych.

Obietnice dla emerytów i małżeństw. Komu PiS chce dopłacić

Druga, jeszcze kosztowniejsza, to podniesienie drugiego progu podatkowego ze 120 do 180 tysięcy złotych rocznie, a w przypadku małżeństw rozliczających się wspólnie aż do 360 tysięcy złotych. To właśnie ten ostatni punkt zdradza polityczną kalkulację. PiS premiuje tu wyłącznie małżeństwa — i, rzecz jasna, te w tradycyjnym, heteroseksualnym modelu, bo w Polsce innych związek partnerski nie istnieje.

Reklama

Osoby samotne, rozwiedzione, owdowiałe czy żyjące w związkach nieformalnych takiej preferencji nie dostaną. Przemysław Czarnek zapowiedział, że rozwiązanie weszłoby w życie od 1 stycznia 2028 roku, a cały dwudziestojednopunktowy plan partia obiecuje wdrożyć w sto dni od ewentualnego przejęcia władzy. Hojność rozpisana co do dnia, szkoda tylko, że bez słowa o tym, skąd wziąć na nią pieniądze.

Dwa biliony długu. Liczba, której PiS w Kaliszu nie wymienił

Bo to jest sedno problemu. Te wszystkie obietnice padają w momencie, gdy finanse państwa znajdują się pod ogromną presją. Państwowy dług publiczny na koniec pierwszego kwartału 2026 roku po raz pierwszy w historii przekroczył 2 biliony złotych, sięgając 2008,2 miliarda.

Reklama

W ujęciu unijnym, branym pod uwagę przy kryteriach z Maastricht, jest jeszcze gorzej , ponieważ dług liczony tą metodą wynosi już 2444,3 miliarda złotych czyli dokładnie 61,6 procent PKB. To powyżej progu sześćdziesięciu procent, którego Polska zobowiązała się nie przekraczać.

Według wyliczeń specjalistów zadłużenie zwiększa się średnio o około 940 milionów złotych dziennie. Przede wszystkim z powodu wydatków socjalnych i transferowych. Resort finansów ostrzega, że w 2026 roku relacja długu do PKB sięgnie 65,1 proc., a jeśli nic się nie zmieni to w 2030 roku zadłużenie może przekroczyć 4 biliony zł, a koszty jego samej obsługi dobić do 300 mld rocznie. To pieniądze, które zamiast na szpitale, szkoły czy wojsko pójdą na spłatę odsetek.

Reklama

Kto za to zapłaci? Rachunek dostaną nasze dzieci

I tu dochodzimy do pytania, które powinno paść na konwencji w Kaliszu, a nie padło czyli skąd PiS w ogóle weźmie pieniądze na spełnienie tych obietnic? Partia przedstawiła dopiero trzy z dwudziestu jeden punktów, a już teraz mowa o miliardowych ubytkach w budżecie.

Zwolnienie emerytów ze składek, podniesienie progu podatkowego i preferencje dla małżeństw. Przecież każde z tych rozwiązań oznacza mniejsze wpływy do kasy państwa, której już dziś brakuje. Sam deficyt zaplanowany na 2026 rok to ponad 271 miliardów złotych.

Reklama

Ani słowa o gigantycznych kosztach kupowania wyborców

Trzeba to powiedzieć wprost: PiS nie przedstawił żadnego rzetelnego kosztorysu tych propozycji ani wskazania, z czego zostaną sfinansowane te partyjne pomysły. To klasyczna licytacja przedwyborcza: obiecać dużo, konkretów o finansowaniu nie podawać, a rachunek zostawić następcom albo, co gorsza, przyszłym pokoleniom.

Bo każda złotówka rozdana dziś bez pokrycia to złotówka dopisana do długu, który spłacać będą nasze dzieci i wnuki. Polska nie potrzebuje kolejnej rozdawniczej licytacji prowadzonej przy zadłużeniu, które sięga dwóch bilionów złotych. Potrzebuje uczciwej rozmowy o tym, na co tak naprawdę nas stać. Oczywiście takiej rozmowy w Kaliszu zabrakło.

Reklama

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 14/06/2026 17:35
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości