Postępowanie związane z zakupem i wykorzystywaniem systemu Pegasus w Polsce weszło w kolejny etap. Prokuratura przedstawiła zarzuty trzem osobom związanym z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym. Wśród podejrzanych znaleźli się dwaj byli funkcjonariusze oraz jedna czynna funkcjonariuszka CBA. Po usłyszeniu zarzutów kobieta została natychmiast zwolniona ze służby.
Sprawa budzi duże zainteresowanie opinii publicznej, ponieważ dotyczy jednego z najbardziej kontrowersyjnych narzędzi wykorzystywanych przez służby specjalne w ostatnich latach.
Śledczy analizują okoliczności związane z pozyskaniem oraz użyciem oprogramowania, które od dawna wywołuje polityczne i prawne spory.
Do sprawy odniósł się szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Tomasz Strzelczyk. W opublikowanym stanowisku podkreślił, że kierowana przez niego instytucja pozostaje w pełni otwarta na współpracę z organami ścigania.
Szef CBA zaznaczył, że zarówno obecni, jak i byli funkcjonariusze muszą ponosić odpowiedzialność za swoje działania, jeśli istnieją podejrzenia naruszenia prawa.
Według kierownictwa Biura nadrzędnym celem pozostaje funkcjonowanie instytucji w oparciu o obowiązujące przepisy i najwyższe standardy legalności. Z tego względu CBA deklaruje pełne wsparcie dla prowadzonych postępowań wyjaśniających.
Przedstawienie zarzutów jest bezpośrednim efektem audytu przeprowadzonego w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Kontrola miała na celu szczegółowe przeanalizowanie działań związanych z procedurami dotyczącymi systemu Pegasus oraz dokumentacji powstającej podczas realizacji operacji.
W wyniku ustaleń śledczy zdecydowali o przedstawieniu zarzutów byłemu dyrektorowi Delegatury CBA w Warszawie Jarosławowi W., byłej naczelniczce Wydziału Operacyjno-Śledczego Katarzynie S. oraz ekspertce tego samego wydziału Angeli P.
Postępowanie dotyczy podejrzeń związanych z przekroczeniem uprawnień oraz nieprawidłowościami przy sporządzaniu i wykorzystywaniu dokumentacji urzędowej. Śledczy wskazują również na możliwość poświadczenia nieprawdy oraz wyłudzenia poświadczenia nieprawdy.
Prokuratura uznała, że podejrzani mieli działać wspólnie i w porozumieniu, realizując działania będące przedmiotem śledztwa.
Każda z osób objętych postępowaniem usłyszała zarzuty dotyczące dwóch czynów. Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw i skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
System Pegasus od kilku lat pozostaje jednym z najczęściej komentowanych tematów dotyczących działalności służb specjalnych. Oprogramowanie, które umożliwia zaawansowaną inwigilację urządzeń mobilnych, było przedmiotem licznych analiz, kontroli oraz debat politycznych.
Kolejne decyzje prokuratury sprawiają, że sprawa ponownie trafia na pierwsze strony mediów. Eksperci zwracają uwagę, że wynik prowadzonego śledztwa może mieć istotne znaczenie dla oceny procedur stosowanych przez służby specjalne oraz sposobu nadzorowania działań operacyjnych w Polsce.
Obecny etap postępowania nie oznacza zakończenia sprawy. Prokuratura nadal analizuje zgromadzony materiał dowodowy i nie wyklucza dalszych czynności procesowych.
Zarzuty postawione funkcjonariuszom CBA są jednym z najważniejszych dotychczas efektów śledztwa dotyczącego systemu Pegasus i mogą mieć znaczący wpływ na dalszy przebieg całego postępowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze