Reklama

Po odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego ruszyła fala fake newsów. Eksperci alarmują


Decyzja prezydenta Polski o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wywołała nie tylko polityczne napięcie między Warszawą a Kijowem, ale także uruchomiła potężną falę dezinformacji w sieci. W ciągu ostatnich dni internet zalały fałszywe materiały, zmanipulowane grafiki oraz wygenerowane przez sztuczną inteligencję obrazy, które miały wzmacniać antyukraińskie nastroje.


Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem informacyjnym wskazują, że tego typu działania nie są przypadkowe. To element szerszej wojny informacyjnej, której celem jest osłabienie relacji polsko-ukraińskich.

Rosyjska propaganda od lat konsekwentnie wykorzystuje historyczne spory oraz bieżące napięcia polityczne, by skłócać oba narody.

Kreml wykorzystuje każdy konflikt

Zdaniem specjalistów obecny kryzys dyplomatyczny idealnie wpisał się w narrację Kremla. Sytuację błyskawicznie podchwyciły rosyjskie media i politycy. W przestrzeni publicznej pojawiły się komentarze sugerujące, że Polska odwraca się od Ukrainy, co ma wpisywać się w rosyjski przekaz o izolacji Kijowa.

Reklama

Tego typu komunikaty są szczególnie niebezpieczne, ponieważ trafiają do szerokiego grona odbiorców i mogą realnie wpływać na opinię publiczną.

Eksperci zwracają uwagę, że celem takich działań jest podważenie poparcia społecznego dla dalszej pomocy Ukrainie.

Fałszywe zdjęcia i fikcyjne oświadczenia

Jednym z najbardziej widocznych elementów dezinformacyjnej ofensywy były spreparowane materiały przypisywane ważnym ukraińskim politykom. W sieci pojawiły się m.in. grafiki sugerujące, że ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii gen. Walerij Załużny miał rzekomo poprzeć decyzję polskiego prezydenta.

Reklama

Szybko okazało się jednak, że materiały zostały wygenerowane sztucznie i nie miały żadnego związku z rzeczywistym stanowiskiem ukraińskiego dyplomaty.

To klasyczna technika dezinformacji: podszywanie się pod autorytety, by nadać fake newsom wiarygodność.

Polskie konta wzmacniają rosyjskie narracje

Szczególnie niepokojące jest to, że znaczną część zasięgu podobnych treści generują nie anonimowe konta z Rosji, ale użytkownicy działający w Polsce. Część z nich od lat jest kojarzona z rozpowszechnianiem prorosyjskich przekazów.

Eksperci podkreślają, że nie zawsze musi to oznaczać formalną współpracę z obcymi służbami. Często motywacją może być polityczna korzyść, budowanie własnej pozycji medialnej lub zwykła chęć wywoływania emocji.

Reklama

Jednak efekt jest ten sam – pogłębianie społecznych podziałów i wzmacnianie nieufności wobec Ukrainy.

Dezinformacja jako broń polityczna

W ostatnich dniach pojawiły się również fałszywe informacje dotyczące samego odesłania Orderu Orła Białego przez Zełenskiego. W internecie krążyły sugestie, że przesyłka została nadana na koszt polskiego prezydenta. Analiza dokumentów pokazała jednak, że koszty pokryła strona ukraińska.

To pokazuje, jak łatwo pojedynczy incydent polityczny może zostać wykorzystany do budowania wrogich narracji.

Eksperci ostrzegają, że w najbliższych tygodniach podobnych prób manipulacji może być więcej, zwłaszcza jeśli napięcia między Polską a Ukrainą będą narastać.

Reklama

Wojna informacyjna trwa

Specjaliści nie mają wątpliwości, że dezinformacja stała się jednym z kluczowych narzędzi współczesnych konfliktów. Jej celem nie jest już tylko wprowadzanie chaosu, ale świadome rozbijanie sojuszy i osłabianie jedności państw.

W przypadku Polski i Ukrainy stawka jest szczególnie wysoka. Dlatego eksperci apelują o ostrożność, weryfikowanie źródeł i nieuleganie emocjonalnym przekazom.

Bo dziś wojna toczy się nie tylko na froncie, ale także w telefonach, komputerach i mediach społecznościowych.

Reklama

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 24/06/2026 09:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości