Piątkowe głosowanie w Sejmie przyniosło rozstrzygnięcie sprawy, która ciągnęła się przez wiele miesięcy. Posłowie zaakceptowali senackie poprawki do nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, wprowadzającej zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi. Teraz przepisy trafią do podpisu prezydenta Karola Nawrockiego, co oznacza finał drugiego już podejścia do uregulowania tej kwestii w polskim prawie.
Nowelizacja rozszerza dotychczasowe rozumienie problemu, zakazem trzymania na uwięzi objęte zostaną nie tylko psy, ale również koty. Istotną zmianą jest też sposób regulowania warunków utrzymywania psów w kojcach.
W przeciwieństwie do wcześniejszej, zawetowanej wersji ustawy, minimalne warunki, w tym powierzchnia kojców, będą określane w rozporządzeniu ministra rolnictwa, wydawanym po zasięgnięciu opinii Głównego Lekarza Weterynarii.
Rozporządzenie ma uwzględniać między innymi wysokość psa w kłębie, liczbę zwierząt utrzymywanych razem oraz szczególne potrzeby suki karmiącej wraz ze szczeniętami do trzeciego miesiąca życia.
Senat wprowadził do ustawy dwie istotne zmiany, które ostatecznie zaakceptował Sejm. Pierwsza z nich zakłada, że podmiot utrzymujący szczenięta karmione przez matkę do trzeciego miesiąca życia nie będzie musiał zapewniać każdemu z nich osobnej budy, wystarczy, że pozostaną wspólnie z suką przez cały okres karmienia.
Druga poprawka dotyczy sytuacji szczególnej, zwalnia właścicieli psów pasterskich, wykorzystywanych podczas sezonowego wypasu kulturowego, z obowiązku stosowania przepisów o trzymaniu zwierząt w kojcu.
Ustawa nie wprowadza całkowitego zakazu trzymania psów w kojcach. Będzie to dopuszczalne w sytuacjach, gdy nie ma możliwości zapewnienia psu swobodnego poruszania się po nieogrodzonym terenie, albo gdy zwierzę stwarza zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzi bądź innych zwierząt.
Kojec musi mieć powierzchnię pozwalającą na swobodne poruszanie się i realizację naturalnych potrzeb, trwałą konstrukcję oraz co najmniej dwa boki z prześwitami zapewniającymi dostęp światła i powietrza.
Właściciel będzie też zobowiązany do zapewnienia psu codziennego ruchu poza kojcem, dostosowanego do wieku, stanu zdrowia oraz potrzeb behawioralnych zwierzęcia, a także budy wykonanej z drewna lub materiałów drewnopochodnych, stanowiącej realną barierę termiczną.
Nowe przepisy przewidują też szereg wyjątków od zakazu uwiązywania, obejmujących między innymi czas transportu zwierzęcia, udział w wystawie czy zabieg weterynaryjny.
Dopuszczalne będzie także krótkotrwałe, incydentalne uwiązanie psa poza miejscem jego stałego bytowania, na przykład przed sklepem, o ile nie narusza to dobrostanu zwierzęcia. Przepisy wejdą w życie po roku od ogłoszenia ustawy.
Warto przypomnieć, że to już druga próba wprowadzenia takich regulacji, w grudniu ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki zawetował wcześniejszą wersję tak zwanej ustawy łańcuchowej, argumentując, że proponowane w niej sztywne normy dotyczące powierzchni kojców były nierealne do spełnienia.
W odpowiedzi na weto prezydent złożył do Sejmu własny projekt, który ostatecznie procedowano równolegle z propozycją grupy posłów KO, PSL-Trzeciej Drogi, Polski 2050 i Lewicy, wybierając ten drugi jako wiodący.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze