Temat zakazu trzymania psów na uwięzi nie znika z sejmowego porządku obrad. We wtorek o godzinie 10 sejmowa Komisja Nadzwyczajna ds. Ochrony Zwierząt zasiądzie do pierwszego czytania dwóch projektów nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Pierwszy złożył prezydent Karol Nawrocki – ten sam, który w grudniu ubiegłego roku zawetował poprzednią wersję przepisów. Drugi wniosła grupa posłów koalicji rządzącej: KO, PSL-Trzecia Droga, Polski 2050 i Lewicy.
Oba projekty trafiły wcześniej do konsultacji społecznych, w których udział wzięło ponad półtora tysiąca osób.
Na pierwszy rzut oka oba projekty zmierzają w tym samym kierunku – koniec z psami przykutymi do budy. Diabeł tkwi jednak w szczegółach.
Projekt prezydencki zakazuje trzymania wszelkich zwierząt domowych na uwięzi, ale całkowicie pomija kwestię kojców – nie definiuje ich, nie reguluje standardów i nie wprowadza żadnych norm metrażowych. W zamian nakłada obowiązek zapewnienia psu drewnianej budy z izolacją cieplną, dostosowanej wielkością do zwierzęcia i ustawionej w sposób odcinający ją od podłoża. Przepisy mają wejść w życie po 12 miesiącach od ogłoszenia.
Projekt poselski jest znacznie bardziej szczegółowy i w dużej mierze odtwarza przepisy zawetowanej przez Nawrockiego ustawy. Wprowadza definicję kojca i konkretne normy powierzchniowe: minimum 10 m kw. dla psów poniżej 20 kg, 15 m kw. dla psów ważących od 20 do 30 kg i 20 m kw. dla największych.
Kojce mają mieć wysokość co najmniej 1,7 m, być utwardzone i zadaszowane. – Celem jest wprowadzenie całkowitego zakazu trzymania psów na uwięzi. Problem dotyczy głównie psów przypiętych na łańcuchach do budy – podkreślili autorzy projektu.
Grudniowe weto Nawrockiego wywołało w Sejmie dramatyczne głosowanie. Do odrzucenia prezydenckiej decyzji zabrakło dokładnie 17 głosów. Prezydent uzasadniał weto tym, że ustawa jest źle napisana i tworzy nowe problemy – wskazywał właśnie na przepisy dotyczące kojców. Kilka tygodni później sam złożył projekt, który tych przepisów po prostu... nie zawiera.
Równolegle w kolejce czeka trzecia propozycja – obywatelski projekt ustawy łańcuchowej wniesiony do Sejmu we wrześniu 2024 roku przez komitet „Stop łańcuchom, pseudohodowlom i bezdomności zwierząt". Przygotowały go organizacje OTOZ Animals, Viva!, Mondo Cane i Akcja Demokracja. Pod dokumentem podpisało się ponad pół miliona osób. Projekt jest obszerniejszy od obu poselskich propozycji i przewiduje m.in. zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami.
Żaden z projektów nie zakłada całkowitego wyeliminowania smyczy czy chwilowego przywiązania psa. Oba przewidują wyłączenia od zakazu: smycz pozostaje legalna podczas spaceru, transportu, wystawy, treningu, tresury czy zabiegu weterynaryjnego.
Dozwolone ma być też krótkotrwałe uwiązanie poza miejscem stałego bytowania psa – na przykład przed sklepem – o ile nie narusza to dobrostanu zwierzęcia. Projekt prezydencki zwalnia dodatkowo z zakazu psy służbowe w wojsku i służbach mundurowych, psy ratownicze, przewodniki osób niewidomych oraz psy pasterskie używane podczas wypasu. Komisja ma teraz zdecydować, który z projektów – lub które elementy obu – staną się podstawą dalszych prac legislacyjnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze