Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad gruntowną przebudową zasad nadawania polskiego obywatelstwa. Jak poinformował resort Polską Agencję Prasową, nowe przepisy mają ukrócić dotychczasowy „automatyzm" i zastąpić go wymogiem autentycznej integracji z polskim społeczeństwem.
„Obywatelstwo będzie traktowane jako zasłużony przywilej, a nie formalny certyfikat" — podkreśliło MSWiA, zaznaczając, że projektowane zmiany mają chronić przed błędami innych państw, które zbyt pochopnie rozdawały obywatelstwa.
Projekt zakłada wydłużenie wymaganego okresu legalnego pobytu do ośmiu lat — z podziałem na trzy lata pobytu czasowego i pięć lat pobytu stałego. To, zdaniem resortu, wystarczający czas na rzetelną ocenę postawy kandydata.
Oprócz stażu pobytowego cudzoziemiec będzie musiał zdać państwowy egzamin — test z historii i wartości konstytucyjnych, potwierdzający znajomość i akceptację fundamentów Rzeczypospolitej oraz Unii Europejskiej.
Do tego dochodzą dwa kolejne wymogi: złożenie aktu lojalności oraz rezydencja podatkowa wyłącznie w Polsce
„Obowiązek złożenia aktu lojalności oraz wymóg rezydencji podatkowej to gwarancja, że kandydat wiąże swój interes życiowy i ekonomiczny wyłącznie z Polską" — wyjaśniło MSWiA.
Nowe przepisy zaostrzają też wymogi językowe — wymagana będzie biegła znajomość polszczyzny, co resort uznaje za warunek pełnego funkcjonowania w społeczeństwie.
Rządowy projekt nie jest jedyną propozycją w Sejmie. We wrześniu ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki skierował własną inicjatywę ustawodawczą, przewidującą wydłużenie minimalnego okresu nieprzerwanego pobytu aż do dziesięciu lat. Szef MSWiA Marcin Kierwiński odniósł się do niej bez ogródek.
Stwierdził, że w Polsce nikt w praktyce nie otrzymuje obywatelstwa po trzech latach — „to jest okres nie krótszy niż osiem lat" — i ocenił, że „ministrowie pana prezydenta wprowadzili go w błąd".
Jego zdaniem samo „wydłużenie czasu, jeżeli chodzi o zdobycie polskiego obywatelstwa, to jest uproszczenie problemu", który jest znacznie szerszy niż kwestia stażu pobytowego. Swój projekt złożyło też Prawo i Sprawiedliwość — przewidywał on m.in. dziesięcioletni okres pobytu, wymóg stałego dochodu i egzamin na poziomie C1.
Sejm odrzucił tę propozycję w styczniu tego roku.
Założenia nowelizacji rząd przedstawił w październiku 2025 roku. Już wtedy zapowiadano test złożony z około czterdziestu pytań oraz obowiązek potwierdzenia znajomości języka polskiego co najmniej na poziomie B2.
Obecne prace ministerstwa idą jednak dalej — poziom językowy ma zostać podniesiony do biegłego, a cały pakiet wymogów ma tworzyć spójny system weryfikacji, nie zbiór osobnych formalności.
„Proponowane zmiany mają na celu podniesienie rangi polskiego obywatelstwa poprzez wprowadzenie jasnych kryteriów merytorycznych" — tłumaczyło MSWiA.
Reklama
Wiceminister Magdalena Roguska podczas sejmowej debaty nad projektem PiS przypomniała, że rządowy projekt jest w toku i to on wyznacza kierunek zmian. Kiedy trafi do Sejmu — tego resort na razie nie precyzuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze