Kierowcy w Polsce ponownie obserwują dynamiczne zmiany na rynku paliw. Tym razem Orlen zdecydował się na korektę hurtowych cen benzyn i oleju napędowego. Najnowszy cennik pokazuje, że benzyna Eurosuper 95 oraz Super Plus 98 potaniały, natomiast diesel zanotował kolejny wzrost.
Zmiany przyszły zaledwie dzień po wcześniejszych podwyżkach, co pokazuje, jak niestabilna pozostaje sytuacja na rynku paliwowym.
Według aktualnych danych hurtowa cena benzyny 95 spadła o 15 zł za metr sześcienny, a benzyny 98 o 20 zł. Jednocześnie cena oleju napędowego wzrosła o 13 zł.
To kolejna szybka korekta, która pokazuje, jak mocno ceny paliw zależą dziś od globalnej sytuacji geopolitycznej.
Choć hurtowe stawki ulegają zmianom niemal codziennie, kierowcy nadal korzystają z systemu cen maksymalnych, który obowiązuje od końca marca.
Program „Ceny Paliwa Niżej” został wprowadzony, by ograniczyć skoki cen na stacjach i chronić konsumentów przed gwałtownymi podwyżkami. W praktyce oznacza to, że stacje nie mogą sprzedawać paliwa powyżej wyznaczonych limitów.
Od soboty do poniedziałku maksymalna cena litra benzyny 95 wynosi 6,02 zł, benzyny 98 – 6,70 zł, a oleju napędowego – 6,17 zł.
To oznacza, że mimo sobotnich obniżek w hurcie, ceny detaliczne dla kierowców wciąż są wyższe niż jeszcze kilka dni temu.
Eksperci nie mają wątpliwości, że na sytuację paliwową ogromny wpływ mają wydarzenia międzynarodowe. Ostatnie napięcia związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie wywołały wzrost cen ropy na światowych giełdach, co szybko przełożyło się na rynek paliw.
Choć w piątek notowania ropy Brent i WTI spadły, wcześniejsze wzrosty już zdążyły wpłynąć na ceny gotowych paliw.
Każdy większy konflikt w regionach kluczowych dla światowego wydobycia ropy błyskawicznie odbija się na portfelach kierowców.
Dodatkowym czynnikiem wpływającym na przyszłe ceny jest stopniowe wygaszanie rządowego programu osłonowego. Ministerstwo Finansów poinformowało, że obniżka VAT na paliwa obowiązuje jedynie do końca czerwca.
Jednocześnie zakończono już obowiązywanie niższej akcyzy, co może oznaczać kolejne podwyżki w najbliższych tygodniach.
Dla kierowców oznacza to jedno — końcówka czerwca może być ostatnim momentem względnie stabilnych cen.
Nowe maksymalne stawki mają zostać ogłoszone przez ministra energii już w poniedziałek i będą obowiązywać od wtorku.
Wiele wskazuje na to, że kolejne dni przyniosą dalsze korekty. Wszystko zależy od sytuacji na rynku ropy, decyzji politycznych i utrzymującej się niestabilności geopolitycznej.
Polscy kierowcy powinni przygotować się na to, że wakacyjny sezon może przynieść kolejne zaskoczenia przy dystrybutorach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze