Fala upałów, która przechodzi przez Polskę, daje się we znaki nie tylko ludziom i zwierzętom. Coraz częściej jej skutki odczuwają także urządzenia, bez których większość z nas nie wyobraża sobie codzienności czyli smartfony. Eksperci ostrzegają: wysokie temperatury mogą nie tylko spowolnić działanie telefonu, ale w skrajnych przypadkach doprowadzić do trwałego uszkodzenia baterii, ekranu czy płyty głównej. Czasem naprawdę wystarczy zaledwie kilka minut. Telefon zostawiony na desce rozdzielczej auta, na plażowym ręczniku albo stoliku w pełnym słońcu może nagrzać się do temperatur, które dla elektroniki są skrajnie niebezpieczne.
Większość nowoczesnych smartfonów działa stabilnie w temperaturze od 0 do 35 stopni Celsjusza. Powyżej tej granicy system zaczyna się bronić, najpierw spada wydajność,a potem urządzenie ogranicza ładowanie. W końcu może samo się wyłączyć, by ochronić podzespoły przed uszkodzeniem.
Samoczynne wyłączenie się telefony to naturalny mechanizm bezpieczeństwa. Problem pojawia się wtedy, gdy telefon przegrzewa się regularnie, bo wysoka temperatura przyspiesza zużycie baterii litowo-jonowej i mówiąc wprost skraca jej żywotność. Upał może też doprowadzić do spuchnięcia ogniwa, a w skrajnych przypadkach nawet do zwarcia.
Wielu użytkowników wpada na ten sam pomysł: skoro jest tak gorąco, to jedynym spodobem, by szybko schłodzić procesor do temperatury w której najwydajniej pracuje to włożenie smartfona do lodówki, a nawet zamtażalnika powinno pomóc.Tylko, że w stytuacji, gdy telefon robi się gorący i trafia do chłodziarki albo bezpośrednio na lód mogą w jego elektronice zajść nieodwracalne szkody.
Eksperci ostrzegają, że gwałtowna zmiana temperatury wywołuje szok termiczny, a jeszcze groźniejsza jest wilgoć, ponieważ para wodna może skroplić się wewnątrz urządzenia i uszkodzić elektronikę. To z kolei często kończy się poważną awarią. Jak zatem schłodzić telefon bezpiecznie?
Zasada jest prosta: najpierw trzeba zatrzymać wszystko, co generuje ciepło czyli pozamykać zbędne, nieużywane aplikacje i odłączyć ładowarkę, a na koniec zdjąć etui. Jeśli urządzenie dalej pali w dłoniach należy wyłączyć Bluetooth, GPS i transmisję danych czy udpostępnianie Internetu. Oczywiście nie ozostawiamy telefonu na słońcu.
W góle najlepiej położyć go na chłodnej, suchej powierzchni. Zawsze też można uruchomić tryb samolotowy albo całkowicie wyłączyć urządzenie na kilka minut i to jest tak naprawdę najbezpieczniejsza metoda. Bez żadnego eksperymentowania i związanego z nim ryzyka.
Serwisanci nie mają wątpliwości: najwięcej problemów latem zaczyna się od jednego błędu czyli zostawienia telefonu w samochodzie, gdy temperatura wewnątrz auta może przekroczyć nawet 60 stopni już po kilkunastu minutach. A to już jest dla elektroniki ekstremalnie niebezpieczne, bo w ten sposób można bezpowrotnie uszkodzić baterię.
Fatalnie na smartfona działa także plażowanie, gdzie mamy ekspozycję na słońce, nagrzany piasek, ręcznik i brak cienia. to dla więksości telefonów są już skrajne warunki. Oczywiście telefon może jeszcze działać, ale jego podzespoły zużywają się wtedy znacznie szybciej.
Jest jeszcze jeden scenariusz, który latem wyjątkowo często kończy się przegrzaniem. Telefon używany, powszechnie zresztą jako nawigacja, umocowany bezpośrednio na szybie w uchwycie i w pełnym słońcu jednocześnie podpiety do ładowania.
To dla baterii niemal idealny przepis na przegrzanie, bo procesor pracuje intensywnie, ekran świeci cały czas, GPS działa bez przerwy, a ładowanie dodatkowo podnosi temperaturę. To właśnie w takich warunkach smartfony najczęściej pokazują komunikat o przegrzaniu.
Najgorsze jest to, że skutki nie zawsze widać od razu, bo telefon działa, ale bateria zaczyna szybciej się rozładowywać i aparat traci stabilność. W efekcie system zaczyna zwalniać, a użytkownik zauważa to dopiero po kilku tygodniach i rzadko kiedy łączy to z upałem.
To nic innego, jak właśnie wcześniejszy wpływ wysokiej tempertury, który zapoczątkował i przyspieszył proces zuztcia. Dlatego doświadczeni serwisanci przypominają: tak jak chronimy siebie przed słońcem, warto też chronić swoje urządzenia. Tym bardziej, żę dziś smartfon to nie tylko telefon, ale również nasze konto bankowe i płatności zbliżeniowe, dokumenty, zdjęcia, kontakty i dostęp do całego cyfrowego życia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze