Tragiczny bilans wakacyjnych kąpieli rośnie z dnia na dzień. Policja poinformowała w czwartek, że tylko w ciągu ostatniej doby utonęły trzy osoby. Od początku czerwca życie nad wodą straciło już 30 osób w całym kraju.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wystosowało kolejny apel do wypoczywających, przypominając zasady, których ignorowanie kosztuje życie.
Służby nie mają wątpliwości: większości wypadków można by uniknąć. Apelują o rozsądek i realistyczną ocenę własnych możliwości.
Przed wejściem do wody należy sprawdzić prognozę pogody, stosować się do uwag ratowników, przestrzegać regulaminów kąpielisk i bezwzględnie korzystać ze sprzętu asekuracyjnego podczas pływania.
Szczególnie stanowcze ostrzeżenie dotyczy alkoholu. Wejście do wody po jego spożyciu jest jedną z najczęstszych przyczyn utonięć i pod żadnym pozorem nie powinno mieć miejsca. Dzieci mogą przebywać w wodzie wyłącznie pod bezpośrednim nadzorem dorosłych.
Widząc tonącego, większość ludzi reaguje odruchowo i skacze do wody. To błąd, który często kończy się podwójną tragedią. Służby ratunkowe precyzyjnie opisują właściwą kolejność działań.
W pierwszej kolejności należy zadzwonić pod numer alarmowy 112 i ocenić sytuację z brzegu. Następnie trzeba rzucić tonącemu cokolwiek, co pomoże mu utrzymać się na powierzchni: gumową piłkę, materac, koło ratunkowe lub nawet kij.
Jeśli decydujemy się płynąć na ratunek, powinniśmy zabrać ze sobą przedmiot ułatwiający utrzymanie się na wodzie i podpłynąć do tonącego od tyłu, aby uniemożliwić mu chwyty, które mogłyby unieruchomić ratownika.
Równolegle z dramatycznym bilansem utonięć kraj zmaga się z falą upałów. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia drugiego stopnia dla dziesięciu województw w zachodniej, południowo-zachodniej i centralnej Polsce.
W ciągu dnia temperatura ma sięgać nawet 34 stopni Celsjusza, a nocne ochłodzenie zatrzyma się na poziomie około 20 stopni. To warunki, które są szczególnie niebezpieczne dla osób starszych, dzieci i chorych przewlekle.
Medycy zalecają unikanie pełnego słońca w godzinach największego nasłonecznienia, regularne picie wody i rezygnację z intensywnego wysiłku fizycznego w czasie największych upałów.
Połączenie wysokich temperatur z wodą kusi do szybkiego ochłodzenia, ale właśnie ten odruch bywa śmiertelny. Nagłe wejście rozgrzanego ciała do zimnej wody może wywołać wstrząs termiczny lub skurcze mięśni, które nawet u sprawnego pływaka mogą skończyć się tragicznie.
Służby apelują: letni wypoczynek ma być przyjemnością, a nie źródłem tragedii. Zasady bezpieczeństwa istnieją po to, by wracać do domu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze