Reklama

Romanowski może ukrywać się w Serbii. Minister Żurek po rozmowie z tamtejszym prokuratorem


Sprawa byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego nabrała nowego wymiaru. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek potwierdził w piątek, że przeprowadził wideokonferencję z Prokurator Generalną Serbii w sprawie poszukiwanego polityka. Serbska prokurator zadeklarowała współpracę, choć w chwili rozmowy nie wiedziała jeszcze, czy Romanowski faktycznie przebywa na terytorium jej kraju.


Szef polskiego resortu sprawiedliwości potwierdził w rozmowie z PAP, że kontakt z serbską stroną już nastąpił.

„Miałem spotkanie online z Panią Prokurator Generalną Serbii. Nie wiedziała jeszcze, czy pan Romanowski jest u nich. Zadeklarowała współpracę" – przekazał minister Żurek.

To istotny sygnał, bo Serbia jako państwo kandydujące do Unii Europejskiej ma silny interes w demonstrowaniu gotowości do współpracy z unijnymi instytucjami i państwami członkowskimi.

Deklaracja współpracy ze strony Belgradu oznacza, że jeśli Romanowski rzeczywiście tam przebywa, jego pozycja może być znacznie trudniejsza niż na Węgrzech.

Reklama

Skąd informacje o Serbii? Obrona złożyła wniosek o uchylenie ENA

Trop serbski pojawił się za sprawą samej obrony Romanowskiego. W ostatnich dniach złożyła ona wniosek o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec byłego wiceministra, opierając go na informacjach o jego pobycie właśnie w Serbii.

ENA obejmuje wyłącznie państwa członkowskie Unii Europejskiej, Serbia zaś członkiem UE nie jest, co teoretycznie komplikowało dotychczasowe działania polskich służb.

Rzecznik Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak odniósł się do sprawy lakonicznie, ale jednoznacznie.

Reklama

„Romanowski jest poszukiwany listem gończym i Europejskim Nakazem Aresztowania. Do tej pory nie został zatrzymany. Nie informujemy o etapie poszukiwań ani o poczynionych ustaleniach co do miejsca pobytu ukrywającego się podejrzanego" – oświadczył prokurator Nowak.

Węgry, Serbia, Chorwacja. Szlak uciekiniera

Ostatnie tygodnie przyniosły serię doniesień o kolejnych lokalizacjach, w których miał być widziany Romanowski. Pod koniec maja opuścił mieszkanie w Budapeszcie, gdzie przebywał od grudnia 2024 roku pod ochroną rządu Viktora Orbana. Polskie media informowały następnie o jego obecności w Serbii i Chorwacji, jednak żadna z tych informacji nie została oficjalnie potwierdzona.

Reklama

Romanowski pojawił się publicznie jedynie w nagraniu opublikowanym na YouTube kilka dni po zaprzysiężeniu Petera Magyara na premiera Węgier. Wystąpił na tle białej ściany, nie zdradzając swojej lokalizacji.

Magyar zmienił wszystko. Ochrona na Węgrzech straciła sens

Ochrona udzielona Romanowskiemu przez rząd Orbana straciła swój polityczny fundament po tym, jak węgierskie wybory parlamentarne wygrała opozycja. Jeszcze w trakcie kampanii obecny premier Peter Magyar zapowiadał wprost, że jego rząd nie będzie zapewniał schronienia zagranicznym przestępcom.

Reklama

Po wygranych wyborach powtórzył, że Węgry nie będą, jak sam określił, wysypiskiem dla osób poszukiwanych przez społeczność międzynarodową.

To właśnie zmiana władzy w Budapeszcie najprawdopodobniej skłoniła Romanowskiego do opuszczenia Węgier i szukania nowego miejsca schronienia.

Co grozi Romanowskiemu?

Prokuratura zarzuca byłemu wiceministrowi udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawianie konkursów finansowanych z Funduszu Sprawiedliwości. Sąd wydał zgodę na jego areszt na początku grudnia 2024 roku, a 19 grudnia tego samego roku wystawiono za nim Europejski Nakaz Aresztowania.

Reklama

Sam Romanowski po udzieleniu mu ochrony przez węgierski rząd oświadczył, że swoją obecność za granicą traktuje jako walkę z bezprawiem i działanie zmierzające do odsunięcia od władzy tego, co określił szkodliwym dla Polaków reżimem. Prokuratura konsekwentnie traktuje go jako ukrywającego się podejrzanego.

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 26/06/2026 18:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości