W czwartek po południu 19-latek zaatakował ostrym narzędziem personel i pacjentów Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu-Zdroju. Ranny został lekarz, pielęgniarka i dwie pacjentki. W piątek policja potwierdziła, że napastnik był pod wpływem narkotyków.
Zatrzymany to 19-letni mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju. Rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji asp. szt. Halina Semik poinformowała, że badanie na zawartość alkoholu dało wynik negatywny, jednak wstępne testy potwierdziły obecność narkotyków w organizmie młodego mężczyzny.
Zatrzymany był trzeźwy, ale wstępne badania potwierdziły, że znajdował się pod wpływem narkotyków w chwili ataku.
Ordynator oddziału chirurgii Artur Ploch wskazał, że napastnik użył noża o długości kilkudziesięciu centymetrów.
Dramatyczny przebieg wydarzeń zakończył się dzięki odwadze jednego z poszkodowanych. Dyrektor szpitala Robert Ostrowski poinformował, że to właśnie ranny lekarz obezwładnił i przytrzymał napastnika do czasu przyjazdu służb.
„Wykazał się bohaterskim czynem" – podkreślił dyrektor Ostrowski.
To wyjątkowa sytuacja: człowiek, który sam odniósł rany, powstrzymał dalszy atak i prawdopodobnie uratował kolejne osoby przed poważniejszymi obrażeniami.
Troje spośród czworga poszkodowanych, lekarz i dwie pacjentki, trafiło na stół operacyjny z ranami kłutymi klatki piersiowej. Jedna z osób doznała dodatkowo ran szyi.
W czwartkowy wieczór ordynator Artur Ploch ocenił stan wszystkich trojga jako poważny, ale stabilny.
Poszkodowana pielęgniarka odniosła obrażenia ręki i jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Resort zdrowia wydał oświadczenie, w którym zapewnił o stałym kontakcie z dyrekcją szpitala, urzędem wojewódzkim i właściwymi służbami.
„Priorytetem jest ratowanie życia i zdrowia osób poszkodowanych. Jesteśmy gotowi zapewnić wszelkie niezbędne wsparcie" – przekazało Ministerstwo Zdrowia.
Śląski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia pozostaje w kontakcie ze szpitalem i na bieżąco monitoruje rozwój sytuacji.
Atak w Jastrzębiu-Zdroju to nie jedyne tego typu zdarzenie w ostatnich tygodniach na Śląsku. Na początku czerwca Komenda Powiatowa Policji w Raciborzu zatrzymała 71-letniego mężczyznę, który wyciągnął nóż i zaczął grozić lekarzom i pielęgniarkom po tym, jak personel zwrócił mu uwagę na niestosowne zachowanie.
Mężczyźnie przedstawiono zarzut kierowania gróźb karalnych wobec personelu medycznego i objęto go dozorem policyjnym.
Oba przypadki w krótkim czasie stawiają na nowo pytanie o bezpieczeństwo pracowników ochrony zdrowia i o to, jakie realne środki ochrony mają do dyspozycji szpitale w obliczu agresywnych pacjentów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze