Reklama

Polska ujawniła pomoc dla Ukrainy. PiS przekazał najwięcej


Ponad 16 miliardów złotych, setki sztuk ciężkiego uzbrojenia, samoloty, czołgi, systemy przeciwlotnicze i amunicja. Ministerstwo Obrony Narodowej po raz pierwszy ujawniło skalę polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy od początku rosyjskiej inwazji. Dane odtajniono po politycznej burzy wokół przekazania pocisków Patriot, a szef MON i wicepremier, Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawił bilans polskich donacji z lat 2022–2026. Padły również słowa, które mogą zaskoczyć zarówno zwolenników, jak i przeciwników poprzedniej władzy.


Szef MON poinformował, że łączna wartość polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy wyniosła około 16,45 miliarda złotych. Zdecydowana większość tej kwoty przypada jednak na pierwsze dwa lata wojny. Jak przekazał Kosiniak-Kamysz, w latach 2022–2023 wartość donacji wyniosła około 14,9 miliarda złotych, co stanowi ponad 90 procent całej przekazanej pomocy.

Większość pomocy przekazał rząd PiS

Z kolei od początku 2024 roku do chwili obecnej Polska przekazała sprzęt o wartości około 1,55 miliarda złotych, czyli 9,4 procent wszystkich donacji. Co istotne, minister nie próbował umniejszać roli swoich poprzedników.

Reklama

To były czasy naszych poprzedników. Oni dzisiaj nie chcą o tym pamiętać, że przekazywali ten sprzęt. Ja im nie tylko będę to przypominał, ale będę ich bronił w tych decyzjach

– powiedział wicepremier. To jedna z niewielu sytuacji w ostatnich miesiącach, gdy przedstawiciel obecnego rządu publicznie broni decyzji podejmowanych przez poprzednią ekipę w sprawach bezpieczeństwa.

Polska przekazała czołgi, samoloty i systemy przeciwlotnicze

Lista przekazanego uzbrojenia pokazuje skalę zaangażowania Polski od pierwszych dni wojny. Do Ukrainy trafiły między innymi czołgi T-72, PT-91 oraz Leopard 2A4, bojowe wozy piechoty BWP-1, Rosomaki, transportery BRDM, armatohaubice Krab, moździerze, wyrzutnie BM-21, a także bezzałogowce Warmate i FlyEye.

Reklama

Polska przekazała również samoloty MiG-29, śmigłowce Mi-24, zestawy przeciwlotnicze Osa, Newa i Wega, wyrzutnie rakietowe oraz ogromne ilości amunicji czołgowej, artyleryjskiej i moździerzowej. Na Ukrainę trafiły także karabinki GROT, PKM, AKMS i SWD wraz z wyposażeniem żołnierzy. Kosiniak-Kamysz stanowczo odrzucił pojawiające się zarzuty, że Polska oddawała wyłącznie stary i niepotrzebny sprzęt.

Nie ma takiego sprzętu, który jest nieużywany, bo nawet czołgi T-72 czy PT-91 nadal służą do szkolenia naszych żołnierzy

Reklama

– podkreślił.

Burza wokół pocisków Patriot

Bezpośrednim powodem odtajnienia części informacji była dyskusja dotycząca przekazania Ukrainie pocisków PAC-3 MSE do systemów Patriot. W przestrzeni publicznej pojawiły się zarzuty, że Polska miała osłabić własną obronę powietrzną.

Minister stanowczo temu zaprzeczył.

Polska nie oddała żadnego miejsca w kolejce. Wszystkie działania podejmowane są po to, żeby do Polski trafiły jak najszybciej kolejne rakiety

– powiedział. Jak wyjaśnił, decyzja została podjęta po analizach Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, na wniosek sekretarza generalnego NATO Marka Rutte oraz naczelnego dowódcy sił amerykańskich i sojuszniczych w Europie generała Alexusa Grynkewicha. Według MON przekazana liczba pocisków stanowiła jedynie margines polskich zdolności obronnych i nie wpłynęła na bezpieczeństwo kraju.

Reklama

Rząd nie ulegnie populistycznym krzykom

Szef MON odniósł się również do politycznych sporów wokół dalszego wspierania Ukrainy.

Rząd nie ulegnie żadnym populistycznym krzykom i nie zejdzie z drogi wspierania Ukrainy

– zapewnił. Dodał, że prawdziwym zagrożeniem pozostaje Rosja.

Prawdziwy wróg jest na Kremlu. To Rosja napadła na Ukrainę i dokonuje prowokacji wobec państw NATO

– podkreślił. Według ministra pomoc wojskowa dla Ukrainy wynika nie tylko z solidarności, ale również z polskiej racji stanu.

Im więcej zniszczonych dronów Federacji Rosyjskiej, tym Polska jest bezpieczniejsza

Reklama

– zaznaczył.

Negocjacje w sprawie MiG-29 trwają

Kosiniak-Kamysz ujawnił także, że trwają rozmowy dotyczące przekazania kolejnych samolotów MiG-29. Tym razem Polska oczekuje jednak konkretnego ekwiwalentu. Strona ukraińska zaproponowała przekazanie Polsce technologii dronowych rozwijanych podczas wojny. Według ministra negocjacje, które jeszcze niedawno wydawały się zakończone fiaskiem, ponownie nabrały tempa.

Możliwość wymiany jest realna, ale musi być wymianą, a nie tylko przekazaniem ze strony Polski

– podkreślił szef MON.

Reklama

To nie koniec ujawniania dokumentów

Minister zapowiedział, że obecna konferencja jest dopiero początkiem procesu odtajniania dokumentów dotyczących pomocy dla Ukrainy. Na razie ujawniono jedynie rodzaje przekazanego uzbrojenia, bez podawania dokładnych liczb poszczególnych egzemplarzy. Szczegółowe dane mają zostać przedstawione po zakończeniu procesu odtajniania.

To nie jest nasza ostatnia konferencja. Po zakończeniu procesu odtajniania dokumentów będziemy je dalej prezentować. Tu naprawdę nie ma się czego wstydzić. Polska jest ważnym państwem, które udziela pomocy i będzie udzielała jej dalej

Reklama

– zapowiedział Władysław Kosiniak-Kamysz. Publikacja tych danych ma zakończyć spekulacje dotyczące skali polskiego wsparcia dla Ukrainy. Jednocześnie pokazuje, że największy ciężar pomocy wojskowej przypadł na pierwsze dwa lata wojny, gdy władzę w Polsce sprawował rząd Prawa i Sprawiedliwości, a obecny gabinet deklaruje kontynuację wsparcia, choć w znacznie mniejszej skali niż w latach 2022–2023.

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 06/07/2026 20:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości