Sosnowiec ponownie znalazł się w centrum medialnej burzy związanej z byłym biskupem diecezjalnym Grzegorzem Kaszakiem. Tym razem chodzi jednak nie o obyczajowy skandal, lecz o sposób, w jaki 62-letni hierarcha zapewnił sobie luksusowe lokum po odejściu ze stanowiska. Sprawę, jak ustalił Onet, bada obecnie Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu, a informacje na ten temat trafiły również do Watykanu.
Przypomnijmy, Grzegorz Kaszak zrezygnował z funkcji biskupa sosnowieckiego w atmosferze poważnego kryzysu wizerunkowego. Media ujawniły wówczas informacje o zorganizowanej na terenie plebanii w Dąbrowie Górniczej orgii z udziałem męskiej prostytutki.
Papież Franciszek przyjął jego rezygnację w 2023 roku, co formalnie zakończyło jego posługę na tym stanowisku, choć, jak się okazuje, nie zakończyło jego korzystania z przywilejów wynikających z pełnionej wcześniej funkcji.
Zgodnie z przyjętymi zasadami emerytowany hierarcha może liczyć na comiesięczne świadczenie w wysokości 10 tysięcy złotych, zapewnione wyżywienie oraz osobę do pomocy w codziennych obowiązkach. Do tego katalogu przywilejów dochodzi także prawo do mieszkania.
Problem w tym, jak wynika z ustaleń dziennikarzy, że sposób, w jaki Kaszak zdobył swoje obecne lokum, budzi poważne wątpliwości.
Chodzi o okazałą kamienicę zlokalizowaną w samym centrum Sosnowca, w bezpośrednim sąsiedztwie budynku Sądu Okręgowego oraz Parku Dietla. Kluczowy szczegół polega na tym, że nieruchomość formalnie nie należy do diecezji sosnowieckiej, lecz do Caritas Diecezji Sosnowieckiej.
Jak ustalił Onet, decyzja o przekazaniu mieszkania byłemu biskupowi nie została skonsultowana ani z diecezjalną Radą do spraw Ekonomicznych, ani z jego następcą na stanowisku biskupa. Cała sprawa miała być wyłącznie jego samodzielną decyzją.
Dziennikarze przypominają, że misją Caritasu jest prowadzenie działalności humanitarnej i charytatywnej skierowanej do osób najbardziej potrzebujących wsparcia.
Trudno uznać za taką osobę byłego biskupa, który dysponuje wysoką emeryturą, a wartość rynkowa zajmowanego przez niego mieszkania szacowana jest na ponad 420 tysięcy złotych. Sam zainteresowany, jak podaje Onet, nie widzi w całej sytuacji niczego nagannego.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu potwierdził, że sprawa jest przedmiotem prowadzonego postępowania. Informacje na temat okoliczności, w jakich Kaszak wszedł w posiadanie mieszkania, przekazano również Stolicy Apostolskiej. Watykan ma teraz zweryfikować, czy działania emerytowanego biskupa nie naruszyły przepisów prawa kanonicznego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze