Amerykańskie wojsko przeprowadziło w sobotę kolejne uderzenie na jednostkę pływającą na wschodnim Pacyfiku podejrzaną o przemyt narkotyków. Zginęły trzy osoby. To już drugi taki atak w ciągu zaledwie dwóch dni — identyczna operacja miała miejsce w piątek, również z co najmniej trzema ofiarami śmiertelnymi.
Dowództwo Południowe USA podkreśliło, że żaden amerykański żołnierz nie odniósł obrażeń.
Dowództwo Południowe Stanów Zjednoczonych wyjaśniło, że decyzja o uderzeniu została poprzedzona analizą danych wywiadowczych, które potwierdziły związek jednostki z nielegalnym obrotem narkotykami.
Według komunikatu USSOUTHCOM dane wywiadowcze potwierdziły, że jednostka przemieszczała się szlakami wykorzystywanymi do przemytu nielegalnych substancji we wschodniej części Pacyfiku, uczestnicząc w operacjach związanych z narkobiznesem. Ofiary ataków zostały przez Dowództwo Południowe określone mianem narkoterrorystów — to sformułowanie, które administracja Trumpa stosuje konsekwentnie od czasu zaostrzenia polityki wobec karteli narkotykowych.
Podobnie opisano okoliczności piątkowego uderzenia na inną łódź w tym samym regionie. Oba ataki były częścią szerszej operacji wymierzonej w międzynarodowy przemyt narkotyków na wschodnim Pacyfiku.
Tempo i skala operacji są wymowne. Piątkowe uderzenie — również ze skutkiem śmiertelnym dla co najmniej trzech osób — poprzedzone zostało sobotnim atakiem o identycznym charakterze.
Oba incydenty rozegrały się w tym samym regionie geograficznym i wpisują się w serię działań militarnych, które Stany Zjednoczone prowadzą nieprzerwanie od września 2025 roku.
Operacje te koncentrują się na niszczeniu jednostek pływających podejrzanych o udział w transporcie narkotyków na wschodnim Pacyfiku. Każdorazowo armia USA podkreśla, że działa na podstawie danych wywiadowczych i że żaden żołnierz uczestniczący w misjach nie doznał obrażeń.
Skala całej kampanii dopiero teraz zaczyna przebijać się do szerszej świadomości opinii publicznej — i budzi coraz poważniejsze pytania.
Z szacunków amerykańskich mediów wynika, że od września 2025 roku w operacjach USA wymierzonych w łodzie uznane przez wojsko za zaangażowane w transport narkotyków zginęło blisko 200 osób, a żołnierze zniszczyli co najmniej 60 jednostek pływających.
To liczby, które stawiają pod znakiem zapytania zasady i proporcjonalność prowadzonych działań. Krytycy zwracają uwagę, że klasyfikowanie ofiar jako narkoterrorystów odbywa się wyłącznie na podstawie ocen wywiadowczych, bez żadnego procesu sądowego ani możliwości weryfikacji z zewnątrz.
Administracja Trumpa konsekwentnie prezentuje te operacje jako element walki z kartelami narkotykowymi, jednak debata na temat ich prawnych i humanitarnych konsekwencji dopiero nabiera kształtu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze