Długi weekend związany z obchodami Bożego Ciała tradycyjnie oznacza wzmożony ruch turystyczny na południu Europy. W tym roku szczególnie mocno odczuwają to kierowcy podróżujący po Chorwacji, gdzie autostrady w kierunku wybrzeża są mocno obciążone.
Największe problemy dotyczą kluczowych punktów komunikacyjnych prowadzących do popularnych regionów turystycznych nad Adriatykiem. Tworzą się tam wielokilometrowe zatory, a czas przejazdu znacząco się wydłuża.
Jednym z najbardziej zakorkowanych miejsc jest okolica stolicy Chorwacji. To właśnie tam, na zjeździe z autostrady A1 przy punkcie poboru opłat Lučko pod Zagrzebiem, regularnie tworzą się długie kolejki pojazdów.

W godzinach największego natężenia ruchu kierowcy mogą tam utknąć nawet na 1–2 godziny, zanim uda im się przejechać przez bramki i kontynuować podróż w kierunku wybrzeża.
Sytuację dodatkowo pogarsza duża liczba turystów z różnych krajów Europy, którzy w tym samym czasie kierują się na chorwackie plaże.
Drugim krytycznym punktem na mapie chorwackich dróg jest wjazd na most Krk, prowadzący na jedną z najpopularniejszych wysp Adriatyku. W okresie wakacyjnym oraz podczas długich weekendów przepustowość tej trasy jest regularnie przekraczana.
Ruch w tym miejscu jest spowolniony zarówno przez natężenie pojazdów osobowych, jak i turystycznych autokarów oraz kamperów.
W szczycie wyjazdów korki mogą się znacznie wydłużać, szczególnie w godzinach popołudniowych i wieczornych. Kierowcy muszą liczyć się z tym, że podróż na popularne chorwackie wybrzeże może zająć znacznie więcej czasu niż wynikałoby to z nawigacji.
W najbardziej obciążonych momentach czas oczekiwania w rejonie Lučko oraz przy moście Krk może sięgać nawet 1–2 godzin.
Służby drogowe w Chorwacji apelują do kierowców o ostrożność, cierpliwość oraz wcześniejsze planowanie podróży. Zaleca się również wybór mniej obciążonych godzin przejazdu, aby uniknąć największych zatorów.
Długi weekend Bożego Ciała od lat generuje wzmożony ruch turystyczny w całym regionie Adriatyku, a tegoroczny sezon potwierdza, że popularność Chorwacji jako kierunku wakacyjnego nie słabnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze