Zimą i wczesną wiosną rośnie liczba ciężkich infekcji układu oddechowego. Lekarze podkreślają, że zakażeń dolnych dróg oddechowych nie wolno lekceważyć, ponieważ to one są dziś jedną z najczęstszych przyczyn hospitalizacji, a także zgonów – zwłaszcza wśród osób starszych i przewlekle chorych.
Jak zwraca uwagę Ernest Kuchar, w realiach Europy Środkowej to właśnie infekcje dolnych dróg oddechowych – mierzone liczbą hospitalizacji i zgonów – stanowią najistotniejsze zagrożenie zdrowotne. Szczególnie groźne jest zapalenie płuc, często rozwijające się jako powikłanie innych infekcji o ciężkim przebiegu.
Najczęstszymi „punktami wyjścia” są grypa, COVID-19 oraz zakażenie wirusem RS (RSV). Choroby te mogą początkowo przypominać zwykłe przeziębienie, jednak w wielu przypadkach infekcja szybko schodzi do dolnych partii układu oddechowego.
Specjaliści nie mają wątpliwości: zapalenie płuc to nie tylko powód pobytu w szpitalu, ale nierzadko ostatnia choroba w życiu pacjenta. Dotyczy to szczególnie osób w podeszłym wieku oraz chorych z obciążeniami internistycznymi.
Jak podkreśla prof. Kuchar z Warszawski Uniwersytet Medyczny, to właśnie ciężkie zakażenia dolnych dróg oddechowych odpowiadają za znaczną część nadmiarowych zgonów w sezonie infekcyjnym.
Zakażenie RSV bywa bagatelizowane, szczególnie u dorosłych. Tymczasem u najmłodszych dzieci może prowadzić do zapalenia oskrzelików, które często kończy się hospitalizacją z powodu duszności i świszczącego oddechu.
U osób po 60.–65. roku życia RSV może wywołać:
ciężkie zapalenie oskrzeli,
zapalenie płuc,
zaostrzenie chorób przewlekłych, takich jak astma czy POChP.
To właśnie w tej grupie ryzyko powikłań jest największe, a rekonwalescencja bywa długa i niepełna.
Coraz więcej badań pokazuje, że zapalenie płuc wpływa na cały organizm. Stan zapalny, gorączka, przyspieszona praca serca oraz większe zapotrzebowanie na tlen znacząco obciążają układ krążenia.
Według stanowiska opublikowanego przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne, co piąty, a nawet co czwarty pacjent po zapaleniu płuc doświadcza incydentu sercowo-naczyniowego, takiego jak zawał serca lub udar mózgu.
Najistotniejsze jest to, że po ciężkim zakażeniu dolnych dróg oddechowych rzadko wraca się w pełni do stanu zdrowia sprzed choroby.
Eksperci są zgodni: najskuteczniejszą ochroną pozostają szczepienia. Szczepienie przeciwko grypie, COVID-19 i RSV:
zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji,
ogranicza hospitalizacje,
redukuje ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych.
Szczepienia są dostępne zarówno w gabinetach lekarzy rodzinnych, jak i w aptekach, a szybka diagnostyka możliwa jest dzięki testom Combo, wykrywającym jednocześnie grypę, SARS-CoV-2 i RSV.
Gorączka, kaszel, duszność czy przyspieszony oddech to objawy wspólne dla wielu infekcji. Na podstawie samego obrazu klinicznego nie da się odróżnić RSV od grypy czy COVID-19. Dlatego w przypadku nasilonych dolegliwości niezbędna jest konsultacja lekarska i wykonanie testów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie