Skala zaburzenia po stresie traumatycznym w Polsce może być znacznie większa, niż dotąd przypuszczano. Najnowsze ogólnopolskie badania przeprowadzone przez zespół z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego wskazują, że około 24 proc. dorosłych Polaków może spełniać kryteria PTSD. To wynik wyraźnie wyższy niż notowany w wielu krajach Europy Zachodniej.
Co istotne, nie chodzi o pojedyncze badanie. W 2022 roku, na reprezentatywnej próbie 1600 osób, objawy nasilonego PTSD stwierdzono u około 19 proc. respondentów. Gdy trzy lata później powtórzono analizę na jeszcze większej, ponad 2200-osobowej grupie, wynik nie tylko się potwierdził, ale wzrósł.
Tak wysoki poziom PTSD w Polsce nie jest więc przypadkowym odchyleniem, lecz powtarzalnym rezultatem badań.
Badacze sprawdzili również, jakie czynniki mogą stać za tak wysokimi wskaźnikami. Kluczowe okazały się tzw. negatywne doświadczenia z dzieciństwa (ACE), czyli przeżycia takie jak przemoc, zaniedbanie, alkoholizm w rodzinie czy poważne problemy psychiczne rodziców.
Z danych wynika, że ponad połowa badanych Polaków (53 proc.) doświadczyła w dzieciństwie przynajmniej jednego takiego zdarzenia, a co czwarta osoba – co najmniej dwóch. To wartości znacznie wyższe niż średnia europejska.
Szczególnie silnie z ryzykiem PTSD w dorosłości powiązane były doświadczenia wykorzystania seksualnego, zaniedbania emocjonalnego i fizycznego oraz chorób psychicznych rodziców.
Im więcej traum w dzieciństwie, tym większe prawdopodobieństwo problemów psychicznych w dorosłym życiu.
Zespół badawczy przyjrzał się także pozytywnym doświadczeniom z dzieciństwa (PCE), takim jak obecność bezpiecznego opiekuna, przyjaźnie czy udział w radosnych aktywnościach. Większość respondentów deklarowała, że miała przynajmniej jedno takie wsparcie – aż 91 proc. wskazało na bezpiecznego opiekuna, a 87 proc. na przyjaciela.
Początkowo zakładano, że pozytywne doświadczenia będą działać jak bufor, osłabiający skutki traum. Analizy pokazały jednak bardziej złożony obraz.
Pozytywne i negatywne doświadczenia z dzieciństwa funkcjonują w dużej mierze niezależnie od siebie.
Oznacza to, że dobre wspomnienia nie „kasują” skutków poważnych traum. Jednocześnie ich brak nie zwiększa bezpośrednio ryzyka PTSD, lecz przekłada się na niższy poziom subiektywnego szczęścia i dobrostanu w dorosłości.
Badania pokazują wyraźnie, że zdrowie psychiczne i poczucie szczęścia to nie to samo. Brak traum nie gwarantuje wysokiego dobrostanu w dorosłości.
O tym, czy człowiek czuje się szczęśliwy, w dużej mierze decydują pozytywne doświadczenia z dzieciństwa – relacje, wsparcie, możliwość rozwijania pasji czy poczucie sprawstwa.
To ważna zmiana perspektywy w psychologii. Dotąd większą uwagę poświęcano analizie urazów i ich konsekwencji. Obecnie coraz więcej badań koncentruje się na czynnikach budujących odporność psychiczną.
Eksperci podkreślają, że dzieciństwo nie determinuje całego życia, ale może znacząco wpłynąć na jego jakość. Wzmacnianie relacji, wspieranie zainteresowań, dbanie o stabilne środowisko i poczucie bezpieczeństwa to elementy, które mogą zaprocentować w przyszłości.
Człowiek nie jest więźniem swojego dzieciństwa, ale to, co przeżyje w pierwszych latach życia, pozostawia trwały ślad.
Skala PTSD w Polsce pokazuje, że temat zdrowia psychicznego wymaga poważnej debaty społecznej. Jednocześnie badania dają nadzieję – zarówno poprzez możliwość wczesnej profilaktyki, jak i dzięki terapii oraz pracy nad zasobami psychicznymi w dorosłości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze