Reklama

Jak spowolnić starzenie? Kardiolog obala mity longevity


Zamiast bić rekordy wieku, współczesna nauka powinna skupić się na tym, by człowiek w wieku 85 lat nadal chciał się zakochać – przekonuje prof. Marek Postuła, jeden z czołowych polskich specjalistów medycyny długowieczności.


Z profesorem rozmawiamy o zdrowym stylu życia i szukamy odpowiedzi na pytanie o to, co wpływa na długie życie. 

Między nauką a marketingiem: czym jest longevity medicine?

Medycyna długowieczności przeżywa dziś swój medialny rozkwit, ale razem z realnym postępem naukowym przyszła fala uproszczeń, suplementacyjnych cudów i technologicznej ekscytacji. Profesor Marek Postuła – kardiolog, farmakolog kliniczny i badacz procesów starzenia – nie ma wątpliwości, że wokół tej dziedziny narosło za dużo szumu.

„Wokół długowieczności narosło mnóstwo marketingu, biohackerskich mitów i technologicznej egzaltacji. Ale kiedy odrzuci się cały ten hałas, zostaje coś bardzo racjonalnego: próba zrozumienia, dlaczego człowiek choruje wraz z wiekiem i co można zrobić, by ten proces spowolnić" – powiedział prof. Postuła w rozmowie z PAP.

Profesor od lat prowadzi badania nad genetyką, metabolizmem i profilaktyką chorób cywilizacyjnych. W rozmowie z Polską Agencją Prasową wyraźnie zaznaczył, że współczesna medycyna coraz precyzyjniej opisuje biologiczne mechanizmy starzenia – jednak nikomu nie wolno mylić tej wiedzy z obietnicami, których nauka dotrzymać nie może. Jeśli ktoś mówi, że przebadanie genomu odpowie na wszystkie pytania o zdrowie, to jest to bardziej reklama niż rzetelna diagnostyka – tłumaczył uczony.

Reklama

Kompresja chorobowości: nie więcej lat, lecz lepsze lata

Najpoważniejszym nieporozumieniem, z jakim mierzy się prof. Postuła w swojej codziennej pracy, jest mylenie długowieczności z samym przedłużaniem życia za wszelką cenę. Tymczasem współczesna gerontologia stawia sobie zupełnie inne pytanie.

„Największym nieporozumieniem jest przekonanie, że medycyna długowieczności polega na biciu rekordów wieku. Ja naprawdę nie chcę, żeby ludzie żyli do 140 lat przykuci do łóżka, otoczeni pudełkami leków i kolejnymi specjalistami" – podkreślił kardiolog.

Kluczowym pojęciem, które naukowiec wprowadza do rozmowy, jest tzw. kompresja chorobowości – czyli dążenie do tego, by ciężkie chorowanie skumulowało się na jak najkrótszym odcinku życia, możliwie blisko jego kresu. Niech człowiek przez większość życia pozostaje sprawny, samodzielny, aktywny intelektualnie i emocjonalnie – argumentuje profesor, wskazując, że nawet bez dramatycznego wydłużania życia można zasadniczo zmienić jego jakość. Koncentrując się na chorobach serca, cukrzycy, nowotworach i schorzeniach neurodegeneracyjnych, medycyna długowieczności celuje właśnie w te obszary, które dziś decydują o tym, jak – a nie tylko jak długo – żyjemy.

Reklama

Papieros kontra krioterapia: co naprawdę działa?

W dobie krioterapii, suplementów z egzotycznych roślin i detoksykujących kuracji z Doliny Krzemowej prof. Postuła pozostaje zdystansowany. Jak ocenia, największą i najlepiej udokumentowaną interwencją anti-aging jest decyzja, którą można podjąć bez wizyty w klinice ani wydawania tysięcy złotych.

„Największą interwencją anti-aging nadal nie są egzotyczne suplementy, krioterapia czy modne terapie z Kalifornii. Tylko wyrzucenie papierosów do kosza" – ocenił profesor.

Obok rezygnacji z używek profesor wymienia aktywność fizyczną, odpowiednią higienę snu i racjonalne odżywianie jako filary, które – choć brzmią banalnie – wciąż pozostają najskuteczniejszą tarczą przed przyspieszonym starzeniem. Styl życia, sen i ruch wyprzedzają wszelkie biotechnologiczne nowości, jeśli chodzi o faktyczny wpływ na zdrowie w perspektywie całego życia – podkreśla kardiolog. Osobno odniósł się do rosnącej liczby zachorowań na chorobę Alzheimera i inne schorzenia neurodegeneracyjne. Zaznaczył, że nawet genetyczna predyspozycja do chorowania nie jest wyrokiem – genetyka opisuje podatność, a nie przeznaczenie.

Reklama

Przyszłość longevity: technologia na służbie relacji

Pytany o horyzont badań nad długowiecznością, prof. Postuła wskazuje m.in. na prace nad biologicznym odmładzaniem komórek – obszar, który w ostatnich latach przyciągnął ogromne nakłady naukowe i kapitałowe. Jednak uczony natychmiast zastrzega, że żadna technologia nie może stać się celem samym w sobie. Starzenie – jak przekonuje – jest nie tylko problemem biologicznym, lecz także filozoficznym i społecznym.

Medycyna długowieczności nie ma tworzyć ludzi żyjących 140 lat pod aparaturą, lecz pomagać zachować sprawność, samodzielność i jakość życia do późnej starości – mówił profesor w rozmowie z PAP. I choć kierunek badań wskazuje na coraz głębsze ingerencje w biologię komórki, Postuła kończy rozmowę obrazem zaskakująco ludzkim i ciepłym.

„Żeby człowiek w wieku 85 lat nadal chciał się zakochać. Reszta jest tylko technologią" – podsumował prof. Marek Postuła.
Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 17/05/2026 08:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości