W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie coraz więcej pacjentów opuszcza oddział tego samego dnia, w którym trafili na zabieg. To wyraźna zmiana w podejściu do leczenia, szczególnie w przypadku procedur urologicznych i okulistycznych. Zamiast trzech–czterech dni hospitalizacji chorzy spędzają w placówce zaledwie kilka godzin. Do Olsztyna przyjeżdżają pacjenci nawet z Gdańska, co pokazuje rosnącą popularność tego modelu leczenia. „Rano wyjeżdżają z domu, kładą się na zabieg, wieczorem idą spać we własnym łóżku” – podkreśla dr Robert Liss, koordynator oddziału leczenia jednego dnia.
Dla wielu osób to nie tylko wygoda, ale też mniejszy stres związany z pobytem w szpitalu.
Na oddziale urologicznym wykonywane są m.in. zabiegi usuwania guzów pęcherza czy leczenia kamicy układu moczowego. W innych placówkach wymagają one kilkudniowego pobytu, tutaj – kilku godzin. Kluczową rolę odgrywają nowoczesne technologie oraz dobrze zaplanowana organizacja pracy personelu.
Podobny model funkcjonuje w okulistyce. Pacjenci po operacji zaćmy czy nawet bardziej skomplikowanej witrektomii często wracają do domu jeszcze tego samego dnia.
„Jeśli w trakcie zabiegu wszystko przebiega prawidłowo, kilka godzin później wypisujemy pacjenta” – wyjaśnia dr Janusz Pieczyński.
Lekarze podkreślają, że sukces tego systemu to efekt nie tylko sprzętu, ale także precyzyjnej koordynacji działań i wcześniejszego przygotowania pacjenta w poradniach.
Krótszy pobyt w szpitalu to nie tylko wygoda, ale też realne korzyści zdrowotne. Ograniczenie czasu hospitalizacji zmniejsza ryzyko zakażeń i pozwala pacjentowi szybciej wrócić do znanego środowiska.
„Ludzie wolą zdrowieć, mając do dyspozycji własną łazienkę, nie krępując się” – zaznacza dr Liss.
W przypadku zabiegów dotyczących intymnych części ciała ma to szczególne znaczenie. Lekarze zwracają też uwagę, że krótszy pobyt redukuje stres zarówno u pacjentów, jak i ich rodzin.
Nie oznacza to jednak automatycznego wypisu każdego chorego. W sytuacjach wymagających obserwacji lub dodatkowej opieki pacjent pozostaje na oddziale dłużej.
Nowy model przynosi także wymierne efekty dla samego szpitala. Mimo zmniejszenia liczby łóżek oddziały wykonują więcej zabiegów, a czas oczekiwania na operację się skraca. Efektywność leczenia rośnie, a koszty funkcjonowania placówki maleją.
Dyrektorka szpitala Irena Kierzkowska podkreśla: „Krótszy pobyt w szpitalu oznacza mniejsze ryzyko zakażeń i większy komfort rekonwalescencji w warunkach domowych”. To kierunek, który może w przyszłości stać się standardem w kolejnych placówkach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze