Środowe obrady Sejmu miały spokojny przebieg tylko do czasu. W pewnym momencie doszło do ostrej wymiany zdań między wiceminister klimatu Anitą Sowińską a wicemarszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią. Tłem dla tej sytuacji była wyjątkowa atmosfera – tego samego dnia w Sosnowcu odbywał się pogrzeb Łukasza Litewki, co wpłynęło na nastroje wśród parlamentarzystów. Część posłów oraz przedstawicieli rządu nie mogła uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych i pozostała w Warszawie, wykonując swoje obowiązki.
Wśród nich znaleźli się m.in. poseł Konfederacji Witold Tumanowicz oraz wiceminister Anita Sowińska. To właśnie pytania zadane przez Tumanowicza stały się początkiem napięcia.
W trakcie wystąpienia wiceminister Sowińska nie kryła irytacji. W odpowiedzi na pytania posła Konfederacji powiedziała wprost:
„Szkoda mi czasu na to bicie waszej politycznej piany. Bardzo żałuję, że muszę tutaj z wami być, że nie jestem w Sosnowcu i że muszę teraz odpowiadać na te pytania, na które już odpowiedziałam”.
Sytuacja szybko się zaostrzyła. Gdy Witold Tumanowicz próbował wejść jej w słowo, polityczka nie ustąpiła i zakończyła swoją wypowiedź ostrą uwagą:
„Panie pośle, proponuję się dokształcić i nie twierdzić, że jesteście super ekonomistami, skoro nimi nie jesteście. Proszę czytać ustawy i pisma z Ministerstwa Klimatu i Środowiska”.
To wystąpienie wywołało reakcję prowadzącego obrady wicemarszałka Sejmu Szymona Hołowni.
Szymon Hołownia odniósł się najpierw do sytuacji związanej z pogrzebem Łukasza Litewki, podkreślając emocjonalny kontekst wydarzeń. Następnie przeszedł do stanowczej oceny zachowania wiceminister.
„Śmierć Łukasza Litewki poruszyła nas wszystkich. Wszyscy chcielibyśmy być dziś w Sosnowcu” – zaznaczył, po czym dodał: „Obowiązkiem ministrów jest stawiać się w Sejmie i odpowiadać na pytania posłów”.
Kluczowe było jednak jego jednoznaczne stanowisko wobec formy wypowiedzi Sowińskiej. To nie jest w dobrym tonie i nie przynależy do porządku parlamentarnego – podkreślił wicemarszałek, wskazując na standardy obowiązujące podczas obrad.
Mimo upomnienia sytuacja nie została od razu zakończona. Anita Sowińska próbowała jeszcze reagować z ław rządowych, co spotkało się z ostrą odpowiedzią Szymona Hołowni:
„Chce mnie pani też pouczać?”.
Chwilę później zapowiedział konkretne działania. „Skieruję notatkę do minister Pauliny Hennig-Kloski, ponieważ w mojej ocenie jest ono absolutnie nieakceptowalne na sali sejmowej” – powiedział, oceniając zachowanie wiceminister jako nieprzystające do standardów parlamentarnych.
Całą sytuację skomentował także wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, który krótko podsumował interwencję Hołowni słowami: „Mocna końcówka”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze