Reklama

Ceny ropy najwyższe od 4 lat. Trump zaostrza kurs wobec Iranu


Na globalnych rynkach energii znów zrobiło się gorąco. Ceny ropy osiągnęły poziomy nienotowane od czterech lat, a inwestorzy reagują na rosnące napięcie wokół Iranu i stanowcze sygnały płynące z Waszyngtonu. W centrum uwagi znajduje się Donald Trump, który nie wyklucza użycia siły, jeśli rozmowy z Teheranem nie przyniosą efektów.


Baryłka ropy WTI przekroczyła poziom 110 dolarów, a Brent zbliżyła się do 126 dolarów. To dynamiczny wzrost, który odzwierciedla obawy rynku przed eskalacją konfliktu i ograniczeniem dostaw surowca.

Twarde stanowisko USA wobec Iranu

Wypowiedzi amerykańskiego prezydenta nie pozostawiają złudzeń co do kierunku polityki USA.

„Iran nie potrafi się pozbierać. Nie mają pojęcia, jak podpisać nienuklearne porozumienie. Niech lepiej szybko się opamiętają!” – napisał Donald Trump w mediach społecznościowych.

Prezydent jasno sygnalizuje, że utrzyma blokadę irańskich portów, dopóki Teheran nie zgodzi się na nowe warunki dotyczące programu nuklearnego. Równocześnie pojawiają się doniesienia o przygotowaniach do możliwych uderzeń militarnych, które miałyby przełamać impas negocjacyjny.

Reklama

Odrzucono także propozycję Iranu dotyczącą otwarcia cieśniny Ormuz i odłożenia rozmów na później. To jeden z kluczowych punktów zapalnych, bo przez ten szlak transportowana jest znacząca część światowej ropy.

Rynek reaguje nerwowo. „Koniec z poczuciem bezpieczeństwa”

Eksperci nie mają wątpliwości, że sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Robert Rennie z Westpac Banking Corp. ocenił:

„Donald Trump pozbawił rynek +koca bezpieczeństwa+, którego się kurczowo trzymał – nadziei, że wojna wkrótce się skończy”.

Dodał też, że „traderzy są teraz zmuszeni do konfrontacji z o wiele bardziej przykrą rzeczywistością”.

Reklama

Obie strony konfliktu – Stany Zjednoczone i Iran – pozostają przekonane o swojej przewadze, co utrudnia osiągnięcie kompromisu

. „Obie strony wciąż uważają, że wygrywają” – podkreślił analityk.

Spadają zapasy, rośnie presja na ceny

Na wzrost cen wpływają nie tylko napięcia geopolityczne, ale także dane dotyczące zapasów w USA. Według amerykańskiego Departamentu Energii rezerwy ropy spadły o ponad 6 milionów baryłek, a zapasy benzyny i paliw destylowanych również wyraźnie się skurczyły.

To dodatkowo potęguje presję na wzrost cen energii, które – jak zauważają eksperci – rosną w szybkim tempie.

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Bloomberg / checkPRESS Aktualizacja: 30/04/2026 09:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama