Długi weekend majowy nie musi oznaczać większego zagrożenia na drogach. Z danych Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego wynika, że średnia liczba wypadków i ofiar jest w tym okresie niższa niż w przeciętny weekend roku. W latach 2019–2025 między 1 a 3 maja doszło do 1075 wypadków. Zginęło w nich 115 osób, a 1279 zostało rannych. To średnio 51 zdarzeń dziennie. W zwykły weekend liczba ta sięga około 55. Różnice widać również w tragicznych skutkach – w majówkę ginie średnio pięć osób dziennie, podczas gdy w inne weekendy sześć.
Podobnie jest z liczbą rannych – 61 wobec 67. Statystyki pokazują, że mimo większego ruchu kierowcy zachowują nieco większą ostrożność.
Choć większość wypadków ma miejsce w terenie zabudowanym, to właśnie poza miastami dochodzi do najtragiczniejszych zdarzeń. Aż 69 proc. ofiar śmiertelnych ginie na drogach niezabudowanych. To efekt wyższych prędkości i często gorszej infrastruktury.
Szczególnie niebezpieczne pozostają drogi jednojezdniowe, dwukierunkowe. To tam dochodzi do 84 proc. wszystkich wypadków i aż 91 proc. zgonów. Kluczową przyczyną tragedii pozostaje nadmierna prędkość, która odpowiada za 29 proc. zdarzeń i ponad połowę ofiar śmiertelnych. Co istotne, większość wypadków wydarza się przy dobrych warunkach – na suchej nawierzchni i przy sprzyjającej pogodzie.
Majówka to czas, gdy na drogi wracają tzw. niechronieni uczestnicy ruchu. Wśród nich szczególnie widoczni są motocykliści, którzy biorą udział w 22 proc. wypadków i stanowią aż 25 proc. ofiar śmiertelnych.
Istotną grupą są także piesi oraz rowerzyści. Piesi odpowiadają za 15 proc. ofiar śmiertelnych, a rowerzyści za 6 proc. To pokazuje, że największej uwagi wymagają osoby, które nie są chronione przez karoserię pojazdu. Wzrost ich obecności na drogach w cieplejszych miesiącach zwiększa ryzyko poważnych zdarzeń.
Coraz większym problemem stają się wypadki z udziałem hulajnóg elektrycznych. W ciągu kilku lat liczba takich zdarzeń wzrosła ponad dwukrotnie – z 543 w 2022 roku do 1158 w 2025 roku. Równocześnie rośnie liczba ofiar śmiertelnych i ciężko rannych.
Szczególnie niepokojące są dane dotyczące najmłodszych. W 2025 roku poszkodowanych zostało 559 dzieci w wieku do 16 lat. Wśród nich były cztery ofiary śmiertelne i niemal 200 ciężko rannych. „Hulajnogi elektryczne są dziś jednym z najszybciej rosnących wyzwań bezpieczeństwa ruchu drogowego” – podkreśliła Anna Zielińska z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS.
Od marca 2026 roku wprowadzono nowe przepisy – dzieci do 13. roku życia nie mogą korzystać z e-hulajnóg na drogach publicznych. Starsi użytkownicy muszą posiadać odpowiednie uprawnienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze