Reklama

Rocznica wyzwolenia KL Ravensbrück. Przejmująca historia obozu i dramat tysięcy Polek


Historia KL Ravensbrück pozostaje jednym z najbardziej przejmujących rozdziałów II wojny światowej. Do największego nazistowskiego obozu koncentracyjnego dla kobiet trafiło około 130 tysięcy więźniarek, z czego aż 40 tysięcy stanowiły Polki. Blisko połowa z nich nie przeżyła – zmarły z głodu, chorób i wycieńczenia, a setki zostały rozstrzelane. Pierwszy transport kobiet dotarł do obozu 15 maja 1939 roku. Początkowo miejsce to określano jako obóz pracy, jednak z czasem jego funkcja uległa dramatycznej zmianie.


W 1943 roku powstało krematorium, a na początku 1945 roku uruchomiono komorę gazową. Gdy 30 kwietnia 1945 roku do Ravensbrück wkroczyła Armia Czerwona, w obozie znajdowały się już tylko setki skrajnie wycieńczonych kobiet.

Codzienność za drutami – głód, praca i śmierć

Warunki życia w obozie były nieludzkie. Więźniarki pracowały ponad siły, często przy produkcji na potrzeby przemysłu zbrojeniowego. Ich codzienność sprowadzała się do walki o przetrwanie. Wyżywienie było skrajnie niewystarczające – kawa z żołędzi i zupa z brukwi stanowiły podstawę egzystencji.

Reklama

Dr Zbigniew Stanuch przypomina:

„Myślę, że wcześniej nikt nie brał pod uwagę, że dojdzie do czegoś takiego, że jeden człowiek będzie drugiego traktował jak podczłowieka, gorzej niż zwierzę”.

Z czasem Ravensbrück stał się miejscem systematycznej zagłady. Szczególnie tragiczny był los osób starszych i chorych, które trafiały do tzw. „strefy śmierci”.

Eksperymenty medyczne i los polskich więźniarek

Szczególnym symbolem okrucieństwa były eksperymenty medyczne prowadzone na więźniarkach. Wśród 86 kobiet poddanych tym praktykom aż 74 były Polkami. Zakażano je bakteriami, okaleczano, łamano kości – wszystko w imię pseudonaukowych badań.

Reklama

„Ponieważ Niemcy w swojej zbrodniczej działalności dążyli do tego, żeby prawdę o tych eksperymentach ukryć” – podkreślił Stanuch.

Ofiary tych działań często do końca życia zmagały się z konsekwencjami fizycznymi i psychicznymi.

Polki, obok Rosjanek, były traktowane najgorzej – jako więźniarki polityczne. Trafiały do obozu po aresztowaniach przez gestapo, często za działalność konspiracyjną. W 1944 roku przywożono je także masowo po upadku Powstania Warszawskiego.

Pamięć, która nie może zniknąć

Dziś Ravensbrück pozostaje miejscem pamięci, choć – jak zauważają badacze – wciąż niedostatecznie oznaczonym z perspektywy polskiej. Brakuje tablic w języku polskim czy wyraźnych oznaczeń prowadzących do obozu.

Reklama

„Te liczby są ważne, ale najistotniejsze jest po prostu, żeby pamiętać, co działo się w KL Ravensbrück i innych obozach” – podkreślił dr Stanuch.

W rocznicę wyzwolenia obozu odsłaniane są pomniki i organizowane uroczystości, jak w Chojnie – miejscu jednego z podobozów.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 02/05/2026 08:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości