Sytuacja SP ZOZ w Lesku staje się coraz bardziej dramatyczna. Placówka zmaga się z ogromnym zadłużeniem, które sięga już 123 mln zł. Pełniący obowiązki dyrektora Mirosława Leśniewskiego nie ukrywa skali problemu. „Lecznica jest zadłużona na 123 mln zł, sytuacja jest gorzej niż fatalna” – powiedział.
Najbardziej niepokojące jest to, że od dwóch miesięcy pracownicy nie otrzymują pełnych wynagrodzeń, a fundusz płac przekracza realne wpływy szpitala.
Problemy finansowe przekładają się bezpośrednio na funkcjonowanie placówki. Personel dostaje obecnie jedynie około trzech czwartych należnych pensji. Jednocześnie połowa zadłużenia to zobowiązania wymagające natychmiastowej spłaty. Dyrektor zwraca uwagę na codzienne trudności w utrzymaniu płynności finansowej.
„Bo jak całe pieniądze z NFZ-tu pochłaniają wynagrodzenia, to jak mam płacić dostawcom?” – pyta retorycznie.
Reklama
Miesięczne niedobory przekraczają 1,5 mln zł, co stawia szpital w sytuacji bez wyjścia bez pilnej interwencji finansowej.
Kryzys w Lesku nie jest odosobniony. Dane wskazują, że ponad 90 proc. szpitali powiatowych zakończyło ubiegły rok ze stratą. Podobne trudności odczuwają placówki w innych regionach, w tym w Dębicy czy Środzie Wielkopolskiej.
Samorządowcy wskazują na jeden z głównych problemów – rosnące koszty wynagrodzeń bez zapewnienia odpowiedniego finansowania.
Starosta dębicki Piotra Chęcieka podkreślił:
„Jeśli co roku zwiększa się wynagrodzenie o 15 procent, a składka zdrowotna się nie zwiększa, to skąd, na Boga, mają się wziąć te pieniądze?”.
Dyrekcja szpitala w Lesku próbuje znaleźć wyjście z kryzysu. Jednym z pomysłów jest przekształcenie placówki w szpital planowy, co pozwoliłoby ograniczyć koszty związane z dyżurami i utrzymaniem oddziałów.
W planach jest również zaciągnięcie kredytu restrukturyzacyjnego. Jednocześnie inne szpitale rozważają redukcję zatrudnienia czy likwidację części oddziałów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze