Reklama

Alkohol w Polsce coraz bardziej dostępny. Ceny nie nadążają za płacami, rośnie konsumpcja


W Polsce alkohol staje się coraz bardziej dostępny ekonomicznie — nie dlatego, że konsumenci piją mniej lub producenci ograniczają sprzedaż, ale dlatego, że ceny nie rosną w tempie porównywalnym do wynagrodzeń. W efekcie przeciętna pensja pozwala dziś na zakup znacznie większych ilości alkoholu niż jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zwraca uwagę, że taka sytuacja może sprzyjać wzrostowi spożycia.


Dostępność ekonomiczna alkoholu to wskaźnik pokazujący, ile butelek danego trunku można kupić za przeciętne miesięczne wynagrodzenie.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego od 2022 roku wskaźnik ten systematycznie rośnie, co oznacza jedno: alkohol staje się relatywnie „tańszy” dla portfela, nawet jeśli jego nominalna cena wzrasta. Ceny alkoholu nie nadążają za wzrostem płac, a to zwiększa jego dostępność ekonomiczną — i może przekładać się na większe spożycie.

Dane GUS: za przeciętną pensję można kupić tysiące butelek piwa

Skala zmian widać szczególnie w twardych liczbach. W 2024 roku statystyczny Polak mógł kupić za miesięczne wynagrodzenie około 2103 butelki piwa. Dla porównania, dwadzieścia lat wcześniej przeciętna pensja pozwalała na zakup 871 butelek.

Reklama

Podobne różnice widać również w przypadku innych kategorii alkoholu. W 2024 roku pensja wystarczała na zakup 313 butelek białego wina lub 238 butelek wódki, podczas gdy dwie dekady wcześniej było to odpowiednio 257 butelek wina (przy czym w 2017 roku zmieniono produkt reprezentatywny w tej kategorii) i 110 butelek wódki.

W 2023 roku zanotowano chwilowy spadek dostępności piwa, jednak w 2024 wskaźnik ponownie wzrósł — co pokazuje, że trend rosnącej dostępności ekonomicznej nie został zatrzymany.

Spożycie alkoholu w Polsce: 8,8 litra czystego alkoholu na mieszkańca

Zjawisko rosnącej dostępności ekonomicznej alkoholu warto zestawić z danymi dotyczącymi konsumpcji. W 2024 roku spożycie alkoholu w Polsce wyniosło 8,8 litra czystego (100-proc.) alkoholu w przeliczeniu na jednego mieszkańca — wliczając osoby niepełnoletnie.

Reklama

Taka ilość odpowiada w przybliżeniu 320 butelkom piwa, 106 butelkom białego wina albo 44 półlitrowym butelkom wódki.

Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom wskazuje jednocześnie, że w ostatnich latach spada ilość wypijanego piwa, natomiast spożycie mocnych napojów alkoholowych pozostaje na zbliżonym poziomie. 8,8 litra czystego alkoholu rocznie na mieszkańca to skala, której nie da się traktować jak zjawiska marginalnego.

WHO: podatki i ceny alkoholu to jedne z najskuteczniejszych narzędzi

W ocenie Światowej Organizacji Zdrowia polityka opodatkowania oraz kształtowania cen alkoholu należy do najbardziej skutecznych i najbardziej opłacalnych środków ograniczających szkodliwe spożywanie alkoholu.

Reklama

Znaczenie tych działań jest szersze niż tylko ograniczenie bieżących zakupów. WHO wskazuje, że wyższe ceny mogą wpływać m.in. na:

  • opóźnienie inicjacji alkoholowej (pierwszego kontaktu z alkoholem),

  • spowolnienie wzrostu ilości wypijanego alkoholu wśród młodzieży.

Młodzież i alkohol: większość uczniów ma za sobą próby picia

Choć w Polsce spożywanie alkoholu przez osoby poniżej 18. roku życia jest niedozwolone, dane z badania ESPAD zrealizowanego w 2024 roku pokazują, że doświadczenia związane z alkoholem są wśród młodzieży bardzo powszechne.

Próby picia ma za sobą:

Reklama
  • 72,9 proc. uczniów klas pierwszych szkół średnich,

  • 91,3 proc. uczniów klas trzecich szkół średnich.

Część uczniów w trzecich klasach jest już pełnoletnia, jednak część nadal nie ukończyła 18 lat — co dodatkowo uwypukla problem. Skala inicjacji alkoholowej wśród uczniów pokazuje, że formalny zakaz nie rozwiązuje problemu w praktyce.

Reklama piwa pod lupą: legalna, ale czy bez konsekwencji?

W Polsce obowiązuje zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych — z wyjątkiem piwa, które wciąż może być legalnie reklamowane. To wyjątek, który coraz częściej staje się przedmiotem publicznej debaty, zwłaszcza w kontekście normalizacji picia.

Reklama

W listopadzie 2025 roku IBRIS opublikował wyniki badania dla PAP. Z danych wynika, że 54,4 proc. badanych poparło zakaz reklamy wyrobów alkoholowych, w tym piwa, wina i napojów spirytusowych. Przeciwnego zdania było 32,6 proc. respondentów.

Jednocześnie niemal połowa badanych (45,7 proc.) zgodziła się ze stwierdzeniem, że legalna reklama piwa może dawać poczucie, iż jest to produkt bezpieczny i obojętny dla zdrowia. Odmienne zdanie wyraziło łącznie 46,2 proc. Polaków.

Nie mniej istotny jest wątek kulturowy. Połowa respondentów uważa, że reklamy piwa promują i normalizują ogólną konsumpcję alkoholu.

Reklama

„Reklama piwa normalizuje picie” — głos ekspertki KCPU

Pod koniec grudnia 2025 roku do problemu odniosła się szefowa Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom dr n. med. Bogusława Bukowska. W rozmowie z PAP podkreśliła, że reklama piwa w teorii powinna być kierowana do dorosłych, ale w praktyce jej odbiorcami są również dzieci i młodzież.

„Reklama piwa, które zmienia stan świadomości i uzależnia tak samo jak pozostałe napoje alkoholowe, normalizuje picie” – powiedziała Bukowska.

Ten argument wzmacnia przekaz, że rozróżnienie na „piwo” i „inny alkohol” bywa w debacie społecznej złudne, zwłaszcza gdy mówimy o wpływie reklam na postawy i zachowania.

Reklama

Alkohol a bezpieczeństwo: Polacy widzą związek z ryzykiem wypadków

Wyniki badania IBRIS pokazują także wysoki poziom społecznej świadomości związku alkoholu z bezpieczeństwem. Ponad 47 proc. respondentów zadeklarowało, że było kiedyś świadkiem sytuacji, w której ktoś wsiadł za kierownicę po wypiciu piwa.

Łącznie aż 93,8 proc. badanych dostrzegło związek między alkoholem a wzrostem ryzyka wypadków.

Wnioski: ceny, reklama i dostępność to realne narzędzia wpływu na spożycie

Z przytoczonych danych wynika spójny obraz: rosnące wynagrodzenia sprawiają, że alkohol staje się coraz bardziej osiągalny ekonomicznie, a wyjątek dopuszczający reklamę piwa może wzmacniać społeczną normalizację picia.

Reklama

WHO wskazuje jednocześnie, że polityka cenowa i podatkowa należy do najbardziej skutecznych sposobów ograniczania szkód związanych z alkoholem — zwłaszcza w kontekście młodzieży. 

Jeśli alkohol staje się „łatwiejszy” do kupienia niż kiedyś, rośnie ryzyko, że będzie kupowany częściej — i w większych ilościach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 25/01/2026 18:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama