Służby nie dały im dokończyć rozładunku. Kiedy 11 marca funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej, Straży Granicznej i CBŚP wkroczyli na teren gospodarstwa rolnego w powiecie świebodzińskim, dwóch mężczyzn właśnie przenosiło liście tytoniu z samochodu do jednego z pomieszczeń.
To był koniec nielegalnego interesu, który – gdyby działał dłużej – mógł kosztować budżet państwa ponad trzy miliony złotych.
To, co funkcjonariusze zastali w środku, nie było amatorskim procederem. W jednym z pomieszczeń gospodarczych stała maszyna do cięcia liści tytoniu, a obok niej blisko 2,7 tony suszu i krajanki tytoniowej.
Szacunkowa wartość samej przejętej kontrabandy to pół miliona złotych. Zatrzymani na miejscu mężczyźni mieli 22 i 28 lat. Obaj byli w trakcie rozładunku – służby trafiły w idealny moment.
Sprawa od razu nabrała poważnego wymiaru prawnego. Jak poinformował rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej kpt. SG Paweł Biskupik, obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty.
Chodzi o świadome uchylanie się od opodatkowania z uszczupleniem należności publicznoprawnej dużej wartości oraz prowadzenie działalności bez wymaganego wpisu do rejestru. Wobec podejrzanych zastosowano dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Grozi im wysoka grzywna oraz do trzech lat pozbawienia wolności. Przejęty towar zabezpieczyli funkcjonariusze KAS, a całe postępowanie toczy się pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Świebodzinie.
Rzecznik Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze Ewa Markowicz zwróciła uwagę na wymiar, który w takich sprawach łatwo pomija: zagrożenie zdrowotne dla kupujących.
„Kupowanie tytoniu i e-papierosów z nielegalnych źródeł jest bardzo niebezpieczne, ponieważ produkty te często są wytwarzane w niekontrolowanych warunkach i mogą zawierać szkodliwe niebezpieczne substancje. Wybierając nielegalny towar, narażamy swoje zdrowie i życie oraz wspieramy nieuczciwy handel" – podkreśliła.
Gdyby zabezpieczone wyroby trafiły na czarny rynek, dziura w budżecie państwa sięgnęłaby ponad 3 miliony złotych. Jedna zlikwidowana krajalnia – jedna mniej w nielegalnym obiegu. Ale służby dobrze wiedzą, że to wciąż nie ostatnia taka akcja w regionie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze