Reklama

Ukraińcy bez leczenia. Polacy zebrali ponad milion na błąd państwa


Od 5 marca Polska zmieniła zasady pomocy dla uchodźców z Ukrainy. Bezpłatne leczenie zostało ograniczone do ofiar tortur, dzieci i kobiet w ciąży. Pozostali muszą płacić składkę zdrowotną. Świadczenie 800 plus uzależniono od aktywności zawodowej rodzica. Skutki tych zmian okazały się dramatyczne dla najbardziej bezbronnych — starszych, chorych, niepełnosprawnych. Polskie Forum Migracyjne i OKO.press uruchomiły zbiórkę, która w ciągu kilku dni zebrała ponad 1,6 miliona złotych od 12 tysięcy darczyńców.


Prezeska PFM Agnieszka Kosowicz mówi wprost — to nie jest sukces organizacji pozarządowych. To dowód na to, że państwo popełniło poważny błąd.

Seniorzy z emeryturą 40 zł miesięcznie i bez prawa do lekarza. Trzy grupy, trzy dramaty

Kosowicz w rozmowie z PAP opisuje rzeczywistość, której nikt przed wprowadzeniem nowych przepisów nie policzył ani nie przeanalizował. Wśród ukraińskich seniorów w Polsce wyróżnia trzy grupy — każda z własnym, odrębnym problemem. Pierwsza to osoby, które uzyskały prawo do polskiej emerytury. Mogą się leczyć, ale nie mają prawa do pomocy mieszkaniowej.

„Polska emerytura to często kwoty 40 zł, 60 zł czy 100 zł miesięcznie, co w żaden sposób nie zabezpiecza ich życiowych potrzeb" — mówi prezeska PFM.

Reklama

Druga grupa mieszka w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania i teoretycznie powinna mieć dostęp do opieki zdrowotnej. W praktyce musi za każdym razem udowadniać swoje prawo do leczenia, a niektóre urzędy po prostu odmawiają wystawiania wymaganych zaświadczeń. Trzecia — może najtragiczniejsza — to seniorzy poza ośrodkami, bez ubezpieczenia i bez środków na życie.

Utrata zasiłku oznacza dla nich często niemożność opłacenia zakwaterowania i powrót do zależności od państwowej pomocy społecznej.

Reklama

Pośpiech zamiast analizy. Jak powstawało prawo, które skrzywdziło bezbronnych

Kosowicz nie zostawia suchej nitki na procesie legislacyjnym, który doprowadził do obecnej sytuacji.

„Pod presją niechęci zabrakło refleksji o skutkach podejmowanych decyzji. Nie policzono, ilu jest pacjentów niepełnosprawnych, w zakładach opiekuńczo-leczniczych, w domach pomocy społecznej, które nigdy się nie usamodzielnią i którymi trzeba się zaopiekować" — mówi prezeska.

Wskazuje, że organizacje pozarządowe już w sierpniu ubiegłego roku alarmowały rząd i prosiły o dane dotyczące liczby osób wymagających wsparcia. Spotkania z przedstawicielami ministerstw i pełnomocnikiem do spraw osób niepełnosprawnych niczego nie zmieniły.

Reklama

Danych nie zebrano, analizy nie przeprowadzono. Ministerstwa, NFZ i ośrodki nie dostały czasu na przygotowanie się do nowych realiów. Efektem są przepisy pełne luk — na przykład dodatkowa opłata za ubezpieczenie zdrowotne sięgająca 18 tysięcy złotych, którą muszą zapłacić osoby chcące samodzielnie przystąpić do systemu.

Ministerstwo Zdrowia wydało co prawda rekomendacje, by zwalniać Ukraińców z tej opłaty, ale jak przyznaje Kosowicz — „nie są one wszędzie stosowane."

1,6 mln zł to za mało. Prezeska PFM: mam nadzieję, że rząd to zauważy

Zbiórka zebrała imponującą kwotę, ale Kosowicz nie ma złudzeń co do jej wystarczalności. Organizacja nie zna nawet pełnej skali potrzeb — dopiero teraz, rozmawiając z blisko sześćdziesięcioma organizacjami pomocowymi, PFM stara się ustalić, kto i jakiego wsparcia wymaga najpilniej.

Reklama

„Dotrzemy do osób, które przeczytały informacje, które mają kontakt z organizacjami pomocowymi, potrafią wysłać mejla, zadzwonić. Zdajemy sobie sprawę, że część osób niesamodzielnych może nie dostać wsparcia" — przyznaje szczerze prezeska.

Mimo to nie traci nadziei, że skala społecznej reakcji coś zmieni.

„Mam nadzieję, że rząd zauważy to, że 12 tysięcy osób dołożyło swoje pieniądze, aby naprawić błąd państwa. To osoby, które nie zgadzają się, aby 75-letni mężczyzna z demencją z placówki opiekuńczej trafił do noclegowni" — powiedziała PAP Agnieszka Kosowicz.

Reklama

Za tymi słowami kryje się coś więcej niż apel o korektę przepisów. To pytanie o to, jakim państwem chcemy być wobec ludzi, którzy uciekli przed wojną i znaleźli się pod naszą opieką.

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 20/05/2026 09:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości