Zwycięstwo opozycyjnej partii TISZA na Węgrzech może przynieść istotne zmiany w relacjach międzynarodowych – ocenił wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem wynik wyborów otwiera drogę do odbudowy współpracy zarówno w ramach NATO, jak i Unii Europejskiej. „Dzięki wygranej partii Magyara będzie dużo łatwiej o odrodzenie się roli Węgier w Sojuszu Północnoatlantyckim i w Unii Europejskiej” – podkreślił polityk.
Najważniejszy przekaz tej wypowiedzi jest jednoznaczny: zmiana władzy w Budapeszcie może przywrócić Węgrom aktywną i konstruktywną rolę na arenie międzynarodowej.
Węgierskie wybory parlamentarne przyniosły zdecydowane zwycięstwo ugrupowania kierowanego przez Petera Magyara. Partia TISZA zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie, co daje jej silną pozycję i możliwość przeprowadzania zmian ustrojowych.
Dotychczas rządząca koalicja Viktor Orban uzyskała 55 mandatów, co oznacza koniec 16-letniego okresu dominacji Fideszu. Do parlamentu weszła również partia Mi Hazank z sześcioma miejscami.
Najistotniejszy wniosek z tych wyników jest jasny: Węgry wchodzą w nową fazę polityczną, która może przełożyć się na zmianę kierunku w polityce zagranicznej i wewnętrznej.
Zdaniem Kosiniaka-Kamysza zmiana rządu w Budapeszcie może zakończyć okres blokowania kluczowych decyzji w Unii Europejskiej. Wskazał on m.in. na środki finansowe, które do tej pory były wstrzymywane przez Węgry.
Wicepremier przypomniał sytuację, w której Polska nie otrzymała około 2 miliardów złotych z unijnego mechanizmu wsparcia za pomoc wojskową dla Ukrainy. Określił to jako przykład „rozbijania jedności europejskiej”.
Najważniejszy aspekt tej zmiany polega na tym, że nowe władze mogą umożliwić sprawniejsze podejmowanie decyzji.
Nie będziemy ciągłym zakładnikiem ryzyka weta ze strony Węgier – zaznaczył minister obrony.
W jego ocenie może to również przełożyć się na zwiększenie wsparcia dla Ukrainy oraz wzmocnienie bezpieczeństwa w regionie.
Kosiniak-Kamysz odniósł się także do przyszłości Grupy Wyszehradzkiej, wskazując, że jej funkcjonowanie było utrudnione przez dotychczasową politykę Budapesztu. Jak zaznaczył, współpraca regionalna nie mogła rozwijać się prawidłowo w sytuacji, gdy relacje Węgier z Rosją budziły poważne wątpliwości.
Teraz będzie to mogło działać zupełnie lepiej
– ocenił, sugerując, że nowy rząd może odbudować zaufanie w regionie.
Wicepremier poruszył również temat polskich polityków przebywających na Węgrzech. W jego opinii powinni oni wrócić do kraju i stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. „Ukrywają się od wielu miesięcy, więc ten czas ukrycia na Węgrzech na pewno się skończył” – stwierdził.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze