Napięcie wokół wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie słabnie. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty jasno zadeklarował, że dalsza wymiana pism z kancelarią prezydenta nie będzie kontynuowana. Jak podkreślił, sprawa została już wyjaśniona, a kolejne działania powinny należeć do głowy państwa.
13 marca Sejm dokonał wyboru sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Decyzja ta spotkała się jednak z reakcją kancelarii prezydenta, która zwróciła się o dodatkowe wyjaśnienia dotyczące procedury.
W odpowiedzi Kancelaria Sejmu przedstawiła swoje stanowisko, wskazując na prawidłowość przeprowadzonego procesu. Nie rozwiało to jednak wszystkich zastrzeżeń, co doprowadziło do kolejnych pytań ze strony prezydenta.
Marszałek Sejmu nie pozostawił wątpliwości co do dalszego kierunku działań.
– Na drugie pismo nie odpowiemy - poinformował Czarzasty. Jak zaznaczył, stanowisko Sejmu zostało już jasno przedstawione, a procedura wyboru sędziów została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Kluczowym elementem sporu pozostaje przyjęcie ślubowania od wybranych sędziów. Marszałek Sejmu podkreślił, że teraz ruch należy do prezydenta, który powinien przyjąć ślubowanie, umożliwiając sędziom objęcie funkcji.
W ocenie kierownictwa Sejmu dalsze przeciąganie tej procedury nie znajduje uzasadnienia prawnego.
Czarzasty zasugerował, że działania kancelarii prezydenta mogą mieć charakter obstrukcyjny. Według marszałka, ponawiane pytania są próbą wydłużenia procesu i świadczą o braku woli jego zakończenia. Wskazał również, że przedstawione wcześniej wyjaśnienia w pełni odpowiadają na podnoszone wątpliwości.
Spór instytucjonalny towarzyszy ostrzejszej wymianie opinii. Marszałek Sejmu odniósł się także do zachowania prezydenta wobec dziennikarza podczas jednej z konferencji prasowych, oceniając je bardzo krytycznie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze