Wypowiedź Donalda Trumpa o możliwym wycofaniu Stanów Zjednoczonych z NATO wywołała szerokie komentarze w europejskich mediach. Choć scenariusz całkowitego opuszczenia Sojuszu wydaje się mało prawdopodobny, analitycy nie mają wątpliwości, że sytuacja jest poważna. Jak podkreślają hiszpańskie redakcje, dzisiejsze deklaracje amerykańskiego przywódcy są znacznie bardziej stanowcze niż podczas jego pierwszej kadencji.
W wywiadzie dla „The Telegraph” Trump nazwał NATO „papierowym tygrysem” i przyznał, że „poważnie rozważa” wycofanie USA ze struktur Sojuszu. To najmocniejszy sygnał od lat, sugerujący zmianę podejścia Waszyngtonu do europejskich partnerów, zwłaszcza w kontekście napięć wokół Bliskiego Wschodu.
Dziennik „ABC” zwraca uwagę, że sama dyskusja o możliwym odejściu USA z NATO ma ogromne znaczenie. Jak podkreślono, „wszelkie wątpliwości dotyczące dalszego członkostwa USA w NATO mają ogromne znaczenie historyczne”. Nie chodzi bowiem wyłącznie o jeden sojusz wojskowy, lecz o cały system bezpieczeństwa budowany przez ponad 70 lat między Ameryką Północną a Europą.
Zdaniem komentatorów obecna sytuacja jest bardziej napięta niż kiedykolwiek wcześniej. W przeszłości groźby Trumpa miały charakter negocjacyjny i dotyczyły głównie zwiększenia wydatków obronnych przez państwa europejskie. Dziś – jak zauważa „ABC”:
„stawka jest wyższa: gniew w Białym Domu jest realny i wiąże się z konkretną wojną (z Iranem)”.
Szczególną rolę w obecnym sporze odgrywa Hiszpania, która znalazła się na celowniku krytyki ze strony Donalda Trumpa. Rząd w Madrycie był wielokrotnie oskarżany o niewystarczające wydatki na obronność, a ostatnie decyzje tylko zaostrzyły sytuację.
Chodzi m.in. o odmowę udostępnienia baz wojskowych oraz zamknięcie przestrzeni powietrznej dla amerykańskich operacji związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Jak podkreślił dziennik „ABC”, „decyzje te są w Waszyngtonie postrzegane jako bezpośrednia zniewaga ze strony sojusznika”. To pokazuje, jak bardzo napięcia polityczne mogą wpływać na relacje w ramach NATO.
Eksperci wskazują jednak, że całkowite opuszczenie NATO przez USA nie jest łatwe do przeprowadzenia. Dziennik „El Pais” przypomina, że prezydent nie może „tak po prostu, w sposób jednostronny” podjąć takiej decyzji bez zgody Kongresu. To oznacza, że formalne wyjście z Sojuszu napotyka poważne bariery prawne.
Nie oznacza to jednak, że Stany Zjednoczone nie mają innych narzędzi nacisku. Jednym z nich może być wycofanie wojsk z Europy lub osłabienie gwarancji bezpieczeństwa wynikających z art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego. Jak zauważa „El Pais”, jeśli USA zaczną podważać zasadę zbiorowej obrony i sugerować, że nie będą chronić wszystkich sojuszników, „osłabi to odstraszający charakter organizacji” i może znacząco zmienić układ sił w Europie.
W efekcie, nawet bez formalnego wyjścia z NATO, Stany Zjednoczone mogłyby istotnie ograniczyć swoją rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa na kontynencie, co dla wielu państw oznaczałoby konieczność szybkiego wzmocnienia własnych zdolności obronnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze