Od poniedziałku 1 czerwca zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych obowiązuje w całej Warszawie. Godziny zakazu to 22.00–6.00, a jedynym wyjątkiem pozostają sklepy w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina.
To nie skok w nieznane — miasto ma już za sobą sześć miesięcy pilotażu w Śródmieściu i na Pradze-Północ, którego wyniki okazały się na tyle przekonujące, że rada miasta zdecydowała się rozszerzyć zakaz na wszystkie dzielnice.
Nocna prohibicja w Śródmieściu i na Pradze-Północ weszła w życie 1 listopada 2025 roku jako element programu Bezpieczna Noc. Podczas lutowej sesji rady miasta sekretarz Maciej Fijałkowski przedstawił wyniki trzech pierwszych miesięcy funkcjonowania zakazu — i były one jednoznaczne.
„Jeżeli spojrzymy w skali całego miasta, również spada liczba incydentów. Jeżeli porównamy dzielnice z zakazem z dzielnicami bez zakazu, to w tych dwóch dzielnicach spadek był na poziomie 23,7 procent, podczas gdy w pozostałych wyniósł 11,1 procent" — powiedział Fijałkowski.
W godzinach nocnych różnica była jeszcze bardziej wymowna — w dzielnicach objętych zakazem interwencje straży miejskiej spadły o 23 procent, a tam gdzie zakazu nie było, zaledwie o nieco ponad 4 procent.
Szczególnie spektakularny okazał się przypadek Śródmieścia, gdzie rok do roku odnotowano spadek interwencji o 26 procent. Dane Komendy Stołecznej Policji są jeszcze bardziej imponujące — liczba interwencji spadła o ponad 37 procent, a wykroczenia przeciwko ustawie o wychowaniu w trzeźwości zmniejszyły się o 43 procent. Jednocześnie zanotowano wzrost interwencji w sąsiednich dzielnicach bez zakazu — na Pradze-Południe, Targówku i Woli.
Miasto przeprowadziło w połowie stycznia badanie telefoniczne na próbie tysiąca pełnoletnich warszawiaków, uzupełnione o dodatkowe 200 wywiadów w Śródmieściu i na Pradze-Północ. Poziom poparcia dla nocnej prohibicji wyniósł 58 procent przy 27 procentach opinii negatywnych.
W samych dzielnicach objętych pilotażem poparcie było jeszcze wyższe — 68 procent w Śródmieściu i 63 procent na Pradze-Północ. Fijałkowski zwrócił uwagę na rosnącą znajomość programu:
„O ile w październiku wiedziało o nim 60 procent, teraz to jest 69 procent".
Reklama
To istotny wskaźnik — im lepiej mieszkańcy rozumieją cel wprowadzanych zmian, tym chętniej je akceptują.
Droga do nocnej prohibicji w Warszawie była kręta. Projekt uchwały zapoczątkowało stowarzyszenie Miasto Jest Nasze, a prezydent Rafał Trzaskowski przez długi czas był przeciwny zakazowi. Następnie zmienił zdanie i zaproponował zakaz dla całego miasta, po czym wycofał się z tego pomysłu na rzecz pilotażu w dwóch dzielnicach.
Wyniki pilotażu ostatecznie przekonały radę do rozszerzenia zakazu na całą stolicę. Warszawa dołącza tym samym do grona ponad 200 polskich samorządów, które już wcześniej wprowadziły nocną prohibicję — wśród nich Kraków, Bydgoszcz, Gdańsk i Szczecin. Część miast, jak Poznań, Wrocław czy Katowice, zdecydowała się na ograniczenie sprzedaży jedynie w ścisłym centrum lub na starówce. Od początku 2026 roku do grona miast z nocnym zakazem dołączyły Lublin, Ełk, Opole i Koło.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze