Reklama

Rynek mieszkaniowy ożył. Boom na mieszkania w kwietniu – dane GUS zaskakują


Polski rynek mieszkaniowy wyraźnie odżył. Firmy deweloperskie rozpoczęły w kwietniu budowę ponad 15,1 tysiąca lokali — to o 27,8 procent więcej niż rok wcześniej i o 22,4 procent więcej niż w marcu.


Dane z raportu Otodom, opracowanego na podstawie statystyk GUS, nie pozostawiają wątpliwości — to nie chwilowe ożywienie, lecz trwały trend, który zaczyna nabierać realnego kształtu.

„Kwiecień udowadnia, że nie mamy do czynienia z jednorazowym zrywem"

Marcowe dane sugerowały, że rynek budzi się z długiego snu. Kwiecień to potwierdzenie, że przebudzenie jest prawdziwe.

„Marcowe dane sugerowały przebudzenie rynku, ale to kwiecień udowadnia, że nie mamy do czynienia z jednorazowym zrywem" — oceniła dyrektorka badań rynku Otodom Katarzyna Kuniewicz.

Łącznie wszystkie grupy inwestorów — zarówno deweloperzy, jak i osoby prywatne — rozpoczęły w kwietniu budowę 24,9 tysiąca mieszkań, co oznacza wzrost o 8,7 procent względem marca i aż 24,3 procent w skali roku.

Reklama

To jeden z najlepszych wyników od miesięcy i sygnał, że branża budowlana wychodzi z okresu wyczekiwania. Rynek odpowiada na rosnący popyt i stabilizującą się sytuację finansową inwestorów, którzy przez ostatnie kwartały wstrzymywali decyzje.

95 tysięcy pozwoleń od początku roku. Deweloperzy z 43-procentowym wzrostem w kwietniu

Za ożywieniem budowlanym idą też dane dotyczące pozwoleń na budowę — i tu liczby robią jeszcze większe wrażenie. Od początku 2026 roku wydano 95 tysięcy pozwoleń, czyli o 15,8 procent więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. W samym tylko kwietniu liczba pozwoleń wyniosła 27,5 tysiąca — wzrost o 43 procent rok do roku. Deweloperzy otrzymali zgody na ponad 64,2 tysiąca lokali, co oznacza wzrost o 22,5 procent, natomiast inwestorzy indywidualni uzyskali pozwolenia na blisko 28,9 tysiąca mieszkań — więcej o 11,6 procent.

Reklama

Otodom zaznacza jednak, że wysoka liczba pozwoleń nie przekłada się automatycznie na natychmiastowe ruchy na placach budów. Różnica między liczbą wydanych pozwoleń a faktycznie rozpoczętych budów od początku roku przekracza 20,7 tysiąca mieszkań — część inwestorów wciąż czeka na odpowiedni moment, by wbić łopatę.

Oddawanie mieszkań lekko w dół. Skąd ta niespójność z rosnącą aktywnością?

Na tle dynamicznych wzrostów w liczbie nowych inwestycji zaskakuje jeden wskaźnik — liczba mieszkań oddawanych do użytkowania jest nieco niższa niż rok temu. W kwietniu do użytkowania oddano ponad 15,3 tysiąca mieszkań, o 3,7 procent mniej niż w analogicznym miesiącu ubiegłego roku.

Reklama

Od początku 2026 roku na rynek trafiło łącznie 60,6 tysiąca lokali — o 2 procent mniej niż rok wcześniej. Otodom wyjaśnia tę pozorną sprzeczność wprost: obecny poziom oddawanych mieszkań to efekt decyzji inwestycyjnych podejmowanych kilkanaście miesięcy temu, gdy rynek przeżywał wyraźne spowolnienie. Innymi słowy — to co dziś trafia do użytkowania, budowano w trudniejszym czasie.

Efekty obecnego ożywienia zobaczymy w statystykach za rok lub dwa. Tymczasem oferta pozostaje szeroka — na siedmiu największych rynkach deweloperzy oferują około 60 tysięcy nowych lokali, a tylko w kwietniu wprowadzili do sprzedaży 4,3 tysiąca nowych mieszkań — o 24 procent więcej niż rok wcześniej.

Reklama

Źródło: Otodom / checkPRESS
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości